Bałtyk kojarzy mi się z goframi. Jakkolwiek i z kimkolwiek nie spędzałabym wakacji nad morzem, każdy dzień kończył się przy budce serwującej te pyszne wafle. W dzieciństwie, podczas wakacyjnych wyjazdów z rodzicami, taki gorący gofr był zdecydowanie lepszy od lodów i częściej przez nas wybierany.
Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że gofry najlepiej smakują nad naszym morzem :) Coś w tym jest... :)
Obecnie dość często przygotowuję dla moich dzieciaków te chrupiące wafle i co jakiś czas wypróbowuję nowe przepisy. Na naszym blogu jest ich już zresztą kilka.
Tym razem prezentuję mój autorski przepis. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje :)
Składniki:
- 2 łyżeczki świeżych drożdży
- 2 łyżki brązowego cukru*
- 1 cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
- 400 ml letniego mleka (może być roślinne)
- 3 szkl. mąki
- 2/3 szkl. oleju ( tym razem użyłam oliwy z oliwek)
Drożdże wkruszyć do miski, zasypać cukrem, wymieszać i odstawić na 5-10 minut. Dodać resztę składników i dokładnie wymieszać łyżką. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić objętość. Piec w rozgrzanej gofrownicy. Studzić na kratce. Podawać z ulubionymi dodatkami.
* Jeśli zamierzacie zajadać gofry bez dodatków, dodajcie nieco więcej cukru.


