Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lutego 2016

Warkocz maślany



Wiem, miała być szarlotka z malinami, ale dzisiaj rano zabrałam się za przeglądanie " Chleba" Hamelmana i znalazłam prosty przepis na bułki maślane. Potem jeszcze trafiłam na strony  dotyczące zaplatania ciasta na przeróżne sposoby i padło na okrągły warkocz. Wyszło świetnie :) Nie obyło się bez przeróbek, bo nie używam mleka w proszku (3 łyżki), a było w składnikach, więc wodę zastąpiłam mlekiem i tak powstało dzieło widoczne na powyższym zdjęciu.

Składniki:
  • 499 g mąki chlebowej (4 szklanki)
  • 230 g mleka (krowie lub roślinne) - pierwotnie była woda
  • 1 jajko
  • 3 łyżki miękkiego masła
  • 2 łyżki cukru
  • sól
  • 25 g  świeżych drożdży (8 g instant)
Wszystkie składniki wkładamy do miski i mieszamy na pierwszej prędkości, aż składniki się połączą. Włączamy drugą prędkość i mieszamy dalej przez 5 minut, by siatka glutenowa wytworzyła się w odpowiednim stopniu. Odstawiamy ciasto pod przykryciem na godzinę. 
Następnie, jesli chcemy upiec bułki, dzielimy ciasto na 24 części o możliwie najbardziej kwadratowym kształcie. Układamy je na blasze wyłożonej pergaminem tak, aby ich boki niemal się dotykały. Pozwalamy ciastu wyrosnąć,aż bedzie miękkie. Tuż przed pieczeniem smarujemy wierzch bułek stopionym masłem. Pieczemy w 205 st. C przez 15-18 minut, aż wierzch bułek nabierze złotej barwy. Po wyjęciu bułek z pieca ponownie smarujemy wierzch masłem.  
Jeśli chcemy upiec warkocz, dzielimy ciasto na dwie lub cztery równe części. W pierwszym przypadku upieczemy jeden duży bochenek, w drugim dwa mniejsze. Następnie rolujemy każdy kawałek jak na pierogi ruskie, tak by powstały kilkudziesięcio centymetrowe równej grubości wałki. Dwa wałki splatamy ze sobą (owijamy je) i następnie formujemy w ślimaka. Koniec podklejamy pod spodem, aby podczas pieczenia nie zaczął się rozwijać. Dalej postępujemy, jak z bułkami, tj. odstawiamy do wyrośnięcia, smarujemy masłem i pieczemy. Czas pieczenia ulega wydłużeniu i w przypadku dwóch warkoczy wynosi ok. 20 minut, przy jednym dużym będzie trochę dłuższy.

czwartek, 28 maja 2015

Bułeczki pszenno-owsiane



Już za chwileczkę, już za momencik, ostatni majowy weekend! Może zdecydujecie się, aby powitać go w sobotni poranek pysznymi bułeczkami domowej roboty? Dla nich warto nawet wstać wcześniej! Na czas wyrastania ciasta można się przecież położyć z powrotem ;)


Składniki:
  • 60 g płatków owsianych zmielonych lub mąki owsianej
  • 20 g miodu
  • 20 g masła, roztopionego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 200 ml ciepłego mleka
  • 15 g drożdży
  • 320-350 g mąki pszennej tortowej plus trochę do podsypania
  • 1 jajko
  • płatki owsiane do posypania bułek
Do miski wsypujemy zmielone płatki owsiane, dodajemy miód, roztopione masło, sól i 150 ml mleka (50 ml zostawiamy do rozpuszczenia drożdży). Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i odstawiamy do wystygnięcia.
Drożdże rozpuszczamy w pozostałej ilości ciepłego mleka i dodajemy do wcześniej przygotowanej masy. Mąkę przesiewamy przez sito i mieszamy z pozostałymi składnikami. Ciasto wyrabiamy około 10 minut, prószymy mąką, miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia, aby podwoiło swoją objętość.
Po wyrośnięciu ciasto ponownie zagniatamy i formujemy 10-12 bułeczek. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową i odstawiamy na około 1/2 h. Następnie smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy płatkami owsianymi.
Pieczemy w 200 st. C (z termoobiegiem 180) około 15 minut. Studzimy na kratce.

Przepis pochodzi z książki "Cukiernia Lidla" Pawła Małeckiego.

wtorek, 20 maja 2014

Bułki z owsianką


Sposób na wykorzystanie owsianki, której resztki zostały po śniadaniu. U nas owsianka to częsty pierwszy posiłek, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym, a czasem ciężko wyczuć, kto jaki będzie miał apetyt, szczególnie w przypadku większej rodziny. Czasem na dnie garnka zostanie odrobina.  Wówczas piekę te bułki.  To taki jedzeniowy recykling ;)

Składniki:
  •  300 g mąki pszennej
  • 150 g ugotowanej, gęstej owsianki (moja była dodatkowo z ziarnami słonecznika, sezamu i siemienia lnianego)
  • 100 g wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 łyżeczki melasy (można zastąpić płynnym miodem, syropem klonowym lub z agawy)
  • 30 g miękkiego masła
  • 20 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych instant)

Drożdże połączyć z cukrem i melasą. Następnie wymieszać z wodą i stopniowo dodawać pozostałe składniki, zagniatając elastyczne, gładkie i miękkie ciasto. Można użyć miksera.
Ciasto przełożyć do miski wysmarowanej oliwą, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na ok. 60 minut.
Następnie formować bułeczki, które ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Spryskać delikatnie oliwą, przykryć folią i odstawić do ponownego wyrastania na ok. 30 minut.
Piekarnik nagrzać do 220 st C.
Wstawić wyrośnięte bułeczki, ścianki piekarnika spryskać wodą i piec ok. 15 minut (ten czas może ulec skróceniu lub wydłużeniu w zależności od wielkości bułeczek).
Po upieczeniu spryskać wodą i ostudzić na kuchennej kratce.

Przepis znaleziony w Pracowni Wypieków.



wtorek, 30 kwietnia 2013

Bułki na zakwasie


Staram się ostatnio piec chleb regularnie, chociaż raz w tygodniu, ale od jakiegoś czasu mam ochotę na dobre bułki. Nie "dmuchane", które kolejnego dnia nadają się jedynie do tego, by je pokroić w kostkę, posypać brązowym cukrem i zalać gorącym mlekiem (śniadanie, które pamiętam z sobotnich poranków, przygotowywane przez tatę, a teraz lubiane przez moje dzieciaki). Chodzi o bułki, które zjadasz z zachwytem również kolejnego dnia od pieczenia, pięknie pachnące i ze wspaniałym miąższem.

Znalazłam taki przepis w Pracowni Wypieków. Wypróbowałam i przekazuję dalej :)

Składniki na 8 sztuk:

  • 150 g aktywnego zakwasu żytniego, dokarmionego 10-12 h wcześniej
  • 300 g mąki pszennej (dałam chlebową)
  • 100 g mąki orkiszowej (użyjcie innej, jeśli nie macie, może być pszenna razowa, pełnoziarnista lub po prostu zwiększcie ilość użytej mąki pszennej)
  • 170-200 g wody
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka świeżych drożdży (lub suszonych)
  • 2 łyżki pestek dyni (opcjonalnie)
Zakwas wymieszać z wodą oraz drożdżami. Następnie dodać oliwę, sól i miód i stopniowo wsypywać mąkę. Wyrobić gładkie ciasto, na końcu dodając pestki dyni. Ciasto powinno być dość luźne, ale nie może się rozpływać.
Ciasto przełożyć do miski wysmarowanej oliwą, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na ok. godzinę. W tym czasie ciasto powinno podwoić objętość.
Kiedy ciasto jest już gotowe, delikatnie posmarować wnętrza dłoni oliwą i odrywając kawałki ciasta formować bułeczki. Bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi  odstępy (bułki urosną podczas pieczenia).
Piekarnik nagrzać do 220-230 st. C. Wstawić bułeczki i piec ok. 12 minut - do zrumienienia. Bułeczki dość znacznie rosną jeszcze w piekarniku.
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.
Podawać z ulubionymi dodatkami. U nas królują wszelkie dżemy, powidła i marmolady :)


czwartek, 26 lipca 2012

Mleczne bułki




Letnie śniadanko. Świeże, mleczne bułki. Doskonałe z masłem i dżemem lub miodem. Do tego duży kubek mlecznej kawy i ogród skąpany w słońcu. I oto mamy poranek doskonały :)

składniki:
  • 3 szkl. mąki tortowej
  • 3 dag drożdży
  • 2 jaja
  • 3 łyżki cukru (dałam brązowy, w oryginale był puder)
  • 1/3 kostki masła (80g)
  • szklanka mleka
  • skórka otarta z cytryny
  • szczypta soli
  • tłuszcz do wysmarowania blachy (lub mata silikonowa albo papier do pieczenia)
  • mąka do podsypania
  • mak lub sezam
Roztopiony tłuszcz odstawiamy do ostygnięcia. W ciepłym mleku rozpuszczamy  pokruszone drożdże z dodatkiem łyżeczki mąki i łyżeczki cukru, odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Gdy zaczyn podwoi objętość, dodajemy żółtka, pozostały cukier, skórkę z cytryny, sól, składniki mieszamy, dodajemy przesianą mąkę, wyrabiamy ciasto (5 minut), dodajemy roztopiony, letni tłuszcz i nadal wyrabiamy, aż powstanie jednolite, sprężyste i lśniące ciasto. Odstawiamy w ciepłe miejsce, by wyrosło. Gdy ciasto podwoi objętość, dzielimy je na równe części, formujemy zgrabne bułeczki, układamy na blasze wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej matą silikonową, odstawiamy, by wyrosły. Przed wstawieniem do piekarnika smarujemy roztrzepanym białkiem i posypujemy makiem lub sezamem, pieczemy w temp. 160 st. C  przez 30 minut.

Przepis pochodzi z Kuchni Polskiej.



wtorek, 12 czerwca 2012

O poranku w Paryżu





Macie czasem ochotę znaleźć się gdzieś daleko? Albo polecieć gdzieś na romantyczny weekend z ukochanym/ukochaną? Hmm, nie zawsze jest to możliwe już teraz. Jest jednak sposób na to, by przenieść się w dowolne miejsce właściwie od razu. Już teraz. Proponuję Paryż. A konkretnie, śniadanie w tym romantycznym mieście. Koniecznie z ukochanym u boku. A jeśli śniadanie, to bagietki, bo bez nich żaden szanujący się Francuz dnia nie rozpocznie.
Nie jest to przepis ekspresowy. Bułkom tym trzeba poświęcić nieco czasu i uwagi. Ale warto, więc koniecznie spróbujcie! Zapraszam do stołu :)



 





Francuskie bagietki



Zaczyn:

1 szklanka mąki
1 szklanka wody
1 łyżka świeżych drożdży

Łyżkę drożdży łączymy ze szklanką wody i szklanką mąki. Zaczyn odstawiamy na noc w temperaturze pokojowej przykryty ściereczką.


Ciasto:

500 g mąki pszennej (może być orkiszowa)
20 g świeżych drożdży
1 łyżka cukru
1 płaska łyżeczka soli
letnia woda

Następnego dnia przygotowujemy ciasto. Ucieramy drożdże z cukrem i 1/2 szklanki wody. Wlewamy do przesianej mąki pomieszanej z solą. Dodajemy zaczyn. Dolewając powoli cienkim strumieniem letnią wodę mieszamy ręką ciasto, ale nie ugniatamy. Gdy w misce pozostanie około 1/5 mąki, przestajemy dolewać wodę i odstawiamy na 10 minut. Następnie zaczynamy wyrabiać, aby powstał w cieście gluten. Im lepiej wyrobimy ciasto, tym więcej stworzymy w nim glutenu, który tworzy szkielet naszego pieczywa. Po około 7 minutach wyrabiania odstawiamy przykryte ściereczką w ciepłe miejsce. Po 20 minutach wyjmujemy ciasto z miski i składamy tak jak na zdjęciach poniżej (krok 1-6). Powtarzamy tę czynność jeszcze dwa razy w odstępach co 20 minut przykrywając za każdym razem miskę ściereczką.






krok 1

krok 2

krok 3

krok 4

krok 5

krok 6


Następnie ciasto kroimy na 5-6 grubych "plastrów", tak jak na zdjęciu poniżej.







Każdy z "plastrów" składamy tak jak na zdjęciach poniżej, formując bagietki (krok 7-10).




krok 7



krok 8

krok 9

krok 10



Uformowane bagietki układamy na ściereczce, aby jeszcze raz wyrosły (krok 11-12).



krok 11

krok 12



Po około 20 minutach przekładamy je na blachę, nacinamy ostrym nożem, ewentualnie posypujemy makiem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 250 st. C. Bagietki najlepiej piec z parą wodną. Dlatego wlewamy przed wstawieniem bułek pół szklanki wody na blachę poniżej planowanego wypieku, po czym szybko wstawiamy bagietki.Bułki pieczemy na złocistobrązowy kolor.

Pyszne z masłem lub ulubionym dżemem. I koniecznie kubkiem kawy.



Źródło: "Przemytnicy na wakacjach"



piątek, 20 kwietnia 2012

Bułeczki wieloziarniste





Dzisiaj mam dla Was prosty przepis na domowe  bułeczki. W sam raz na nadchodzący weekend! Wychodzą naprawdę smaczne. Można je przygotować już wieczorem i rano będą wspaniałym dodatkiem do śniadania.
Miałam okazję zostać po Świętach u rodziców kilka dni dłużej, więc któregoś wieczoru upiekłam im na śniadanie te bułki. Szybko się rozeszły i wszystkim bardzo smakowały. A piekłam z podwójnej porcji! Musicie koniecznie wypróbować te przepis!











Składniki ( na 8-10 bułeczek ):
  •  1 i 2/3 szkl. mąki pszennej ( 250 g )
  • 2/3 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej lub graham ( 100 g )
  • 10 g świeżych drożdży
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 200 ml ciepłej wody
  • po 2 łyżki ziaren: słonecznika, sezamu, siemienia lnianego
  • ziarna do posypania
  • pieprz do posypania (opcjonalnie)


Drożdże rozpuść w połowie wody, dodaj 2/3 szkl. zwykłej mąki , wymieszaj, przykryj i odstaw na 15 minut, aby zaczyn zaczął pracować.
W tym czasie na suchej patelni upraż ziarna. Pozostałe mąki  przesiej z solą, uformuj kopczyk i zrób w nim dziurę. Wlej do niej zaczyn i wyrób ciasto, w razie potrzeby dolewając wodę - powinno być gładkie, sprężyste i odchodzić od ręki. Na koniec dodaj ziarna, wyrób, przełóż do miski, przykryj ściereczką i odstaw na godzinę do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto wyłóż na posypany mąką blat i chwilę zagniataj. Podziel na 8-10 części, z każdej uformuj bułeczkę, ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, spryskaj wodą i posyp mieszanką ziaren oraz oprósz pieprzem. Pamiętaj, żeby zachować odstępy, bo bułeczki będą rosły podczas pieczenia.
Bułki przykryj ponownie ściereczką i odstaw do wyrośnięcia na 30-40 minut. Piecz około 15 minut w piekarniku nagrzanym do 220 st. C.


Przepis pochodzi z Palce Lizać nr 15 (67).






środa, 13 kwietnia 2011

Buły razowe orkiszowe



Wzorowałam się na przepisie na bułki do hot dogs, które robiłam jakiś czas temu. Bułki te powstały właściwie przez przypadek. Zabrakło mi mąki pszennej i sięgnęlam po razową orkiszową. Wypiek pyszny. Polecam!


składniki na 9 sztuk:



350 g mąki pszennej (u mnie 450)
100 g mąki razowej orkiszowej
1 łyżka cukru

2 łyżeczki suszonych drożdży (użyłam 15 g świeżych)

60 ml ciepłej wody

235 ml ciepłego mleka
2 łyżki oleju
1 łyżeczka soli

białko lub mleko do rozsmarowania na bułkach


Drożdże rozpuścić w wodzie z dodatkiem cukru, odstawić na 5-10 minut. Dodać mleko, olej i sól. Wymieszać. Wsypać mąkę, zamieszać, przełożyć na blat i wyrobić ciasto. Ma być gładkie i miękkie. Jeśli to konieczne, podsypać trochę mąki, ciasto nie powinno zbytnio kleić się do rąk. Zagniecione ciasto przełożyć do miski wysmarowanej olejem, przykryć ściereczką i odstawić na 1-1,5 h do wyrośnięcia (ma podwoić objętość).

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, lekko rozpłaszczyć i podzielić na 9 części. Z każdej uformować podłużną bułeczkę ( formować jak bagietki lub chleb, czyli rozciągać ciasto w prostokąt, składać z dwóch stron ku środkowi, a następnie składać jeszcze raz na pół ). Uformowane bułeczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić na 1/2 h. Wysmarować białkiem lub mlekiem i wkładać do piekarnika nagrzanego do 200 st. C. Piec 15-20 minut.

Studzić na kratce.
 
 
 

wtorek, 15 marca 2011

hot dogs




Cóż, nie jestem zwolenniczką fast food. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że to był pierwszy hot dog, jaki moje pięcioletnie dziecko jadło. A poza tym, na domowych bułkach to trochę zdrowiej, prawda? ;)

Przepis na bułki jest rewelacyjny. Pochodzi z bloga ko ko ko. Podobno świetny też do hamburgerów. A dla mnie będzie to teraz ulubiony przepis na bułeczki śniadaniowe.


składniki na 9 sztuk:
  • 450 g mąki pszennej (u mnie 450)
  • 1 łyżka cukru
  • 2 łyżeczki suszonych drożdży (użyłam 15 g świeżych)
  • 60 ml ciepłej wody
  • 235 ml ciepłego mleka
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka soli
  • białko do rozsmarowania na bułkach (użyłam mleka za ko ko ko)

Drożdże rozpuścić w wodzie z dodatkiem cukru, odstawić na 5-10 minut. Dodać mleko, olej i sól. Wymieszać. Wsypać mąkę, zamieszać, przełożyć na blat i wyrobić ciasto. Ma być gładkie i miękkie. Jeśli to konieczne, podsypać trochę mąki, ciasto nie powinno zbytnio kleić się do rąk. Zagniecione ciasto przełożyć do miski wysmarowanej olejem, przykryć ściereczką i odstawić na 1-1,5 h do wyrośnięcia (ma podwoić objętość).
Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, lekko rozpłaszczyć i podzielić na 9 części. Z każdej uformować podłużną bułeczkę ( formować jak bagietki lub chleb, czyli rozciągać ciasto w prostokąt, składać z dwóch stron ku środkowi, a następnie składać jeszcze raz na pół ). Uformowane bułeczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić na 1/2 h. Wysmarować białkiem lub mlekiem i wkładać do piekarnika nagrzanego do 200 st. C. Piec 15-20 minut.
Studzić na kratce.
Bułki naciąć i wypełnić ulubionymi dodatkami.



czwartek, 27 stycznia 2011

Bułki grahamki





Proporcje na te bułki ściągnęłam z przepisu na buły pszenno-orkiszowe z Pracowni Wypieków:
http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2010/01/pszenno-orkiszowe-buy-z-ziarnami.html
Zamieniłam mąkę orkiszową na pszenną graham i nie dodałam miodu.
Przepis jest prosty w przygotowaniu, a bułki wychodzą przepyszne. W sam raz na śniadanie.
składniki:
  • 250 g mąki pszennej graham
  • 250 g mąki pszennej
  • 20 g drozdzy świeżych lub łyzeczka suszonych
  • łyzka miękkiego masła
  • łyzeczka cukru
  • łyzeczka soli
  • 300 ml wody
  • rozbełtane jajo z łyzką mleka
  • ziarna do posypania (u mnie len)

Do miski wkruszyć drozdze, wsypać cukier i wlać 3 łyzki letniej wody. Wymieszać i odstawić na 10 minut, aby drozdze "ruszyły". Następnie dodać resztę składników i wyrobić ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1,5 h. Z wyrośniętego ciasta uformować bułeczki ( wychodzi 9 duzych lub 12-14 małych ). Ułozyć na blasze, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 40 minut. Bułki posmarować jajkiem i posypać ziarnami. Piec w 200 st. C 10-15 minut, w zalezności od wielkości bułeczek.

wtorek, 9 marca 2010

Chleb pszenno-żytnio-gryczany plus bułki za jednym ciosem





To nasz ulubiony chleb. Piekę go najczęściej ze wszystkich przepisów. Jest prosty do zrobienia i bardzo smaczny. Inspiracją był dla Chleb biały na zakwasie z Pracowni Wypieków, ale w miarę, jak czułam się pewniej w wypiekaniu chleba, zmodyfikowałam przepis i obecnie wygląda on następująco.





Składniki:
50 g mąki gryczanej
1oo g mąki żytniej razowej
350 g mąki pszennej
150 g czynnego zakwasu żytniego
300 g wody
1 łyżeczka soli
8 g drożdży świeżych ( niekoniecznie )
garść pestek słonecznika
garść płatków owsianych



Wszystkie składniki wymieszać. Można to zrobić mikserem. Odłożyć na 2 h w ciepłe miejsce w misce nakrytej ściereczką. Ciasto przełożyć do keksówki wysmarowanej olejem i posypanej płatkami owsianymi i spryskać je olejem. Ponownie odstawić na 40-60 minut. Piec około 40 minut w temp. 210 st. C.

Ja tym razem sporządziłam podwójną ilość ciasta i z połowy upiekłam bułeczki. Czas pieczenia bułek wynosi około 15-20 minut w zależności od wielkości.

wtorek, 9 lutego 2010

Bułki na weekendowe śniadanie


W sobotę i niedzielę mamy dla siebie więcej czasu. Nie spieszymy się do przedszkola z Małą ani do pracy i możemy spokojnie celebrować nasze posiłki przy stole. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam świeze bułki z dzemem lub miodem. I właśnie je upiekłam na sobotnie śniadanko. Są naprawdę smaczne, zarówno na mleku, jak i na wodzie ( wypróbowałam obie wersje ). A po śnadanku lewniwa prasówka na kanapie, przy kawie oczywiście. A potem spacer do lasu z dzieciakami :) Kocham takie weekendy...
Przepis na te bułeczki znalazłam u Ani z Mojej małej kuchni, a pierwotnie pochodzi on z Pracowni Wypieków Liski.

składniki:
210 ml wody lub mleka, 20 g świezych drozdzy, 1 łyzeczka soli, 1 łyzeczka cukru, 10 g miękkiego masła, 350 g mąki pszennej, do posmarowania: 1 zółtko wymieszane z łyzką wody, do posypania: sezam, mak, sól, ziarna słonecznika, płatki owsiane


Mąkę, sól i masło utrzeć ręką. Wmałej miseczce rozkruszyć drozdze, wsypać do nich cukier i wlać 4 łyzki mleka/wody. Dokłądnie wymieszać i wlać do mąki. Powoli wlewać pozostałe mleko. Wyrobić rękoma lub mikerem. Ciasto wychodzi dość luźne, ale nie nalezy dosypywać więcej mąki. Miskę przykryć folią spozywczą i odłożyć do wyrośnięcia na 1,5-2 h, aby podwoiło objętość. Nastawić piekarnik na 230 st. C. Ręce posmarować olejem lub oliwą i formować z ciasta bułeczki ( wychodzi ok. 9 ). Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach 5-centymetrowych i pozostawić do wyrośnięcia na 1/2 h. Bułki wysmarować żółtkiem wymieszanym z wodą, posypać makiem/sezamem/płatkami/ solą lub czym kto woli i piec 5 minut w temp. 230 st. C, następnie zmniejszyć temp. do 200 st. i piec jeszcze 5-10 minut. Bułki studzić na kratce.