Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwas. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 czerwca 2013

Chleb z oliwą na zakwasie


Zmobilizowałam się, znalazłam chwilkę i umieszczam przepis na ten chleb, który ostatnio często wypiekam. Wybieram go nie tylko ze względu na to, że jest pyszny, ale też jest łatwy łatwy w przygotowaniu. Nie wymaga długiego wyrabiania, wcześniejszego zrobienia zaczynu, przekładania, mieszania co jakiś czas itp., a u mnie, jak już pisałam wcześniej krucho z czasem ostatnio, więc ten chleb jest jak znalazł.
Umieszczam go też dla mojej Przyjaciółki, która ostatnio zrobiła swój pierwszy zakwas i prosiła mnie o prosty przepis. 
Wypróbujcie koniecznie!


Składniki:

400 g mąki pszennej
8 łyżek aktywnego zakwasu żytniego
50 g mąki żytniej chlebowej
2 gramy świeżych drożdży (jeśli Wasz zakwas nie jest jeszcze zbyt mocny)
300 ml wody
1 łyżka oliwy z oliwek
1,5 łyżeczki soli morskiej
2 łyżki czarnych oliwek, pokrojonych (pominęłam)
 

do posypania wierzchu: pestki słonecznika (opcjonalnie)

 
Wszystkie składniki wymieszać w misce, przełożyć do keksówki o pojemności 500 g. Przykryć ściereczką, odstawić na ok. 3-6 h w miejsce o temperaturze pokojowej. Czas wyrastania zależy od wielu czynników np. od "mocy" zakwasu, warunków atmosferycznych itp.

Piekarnik nagrzać do temp. 210 st C. Chleb posypać mąką lub pestkami słonecznika. Wstawić do piekarnika, spryskać ścianki wodą, piec 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 190 st C i dopiekać kolejne 30-40 minut, aż wierzch będzie złotobrązowy. Mój chleb jest zwykle gotowy po 1/2 h, więc zerkaj do swojego wypieku co jakiś czas, bo każdy piekarnik jest inny :)
Po upieczeniu wyjąć z formy i ostudzić na metalowej kratce.

Przepis zaczerpnięty z Pracowni Wypieków.




wtorek, 7 maja 2013

Chleb pszenny na zakwasie pieczony w garnku


Bez zbędnych wstępów prezentuję Wam dziś przepis na cudowny chleb na zakwasie.Zdjęcie mówi samo za siebie! Wyszedł mimo burzowej aury :)

Składniki:
  • 250-300 g czynnego zakwasu żytniego
  • 30 g oliwy
  • 180 g wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 6 g świeżych drożdży ( opcjonalnie, jeśli nie jesteście pewni mocy Waszego zakwasu lub gdy się Wam spieszy )
  • 400-420 g mąki pszennej ( u mnie chlebowa ) - warto dodawać ją stopniowo, by kontrolować gęstość ciasta
Wszystkie składniki ciasta dokładnie wyrobić, można mikserem. Ciasto będzie gładkie i nie powinno kleić się do rąk.
Uformować z niego kulę, delikatnie posmarować oliwą, przełożyć do miski, przykryć folią i odstawić do wyrastania na ok. 1 godzinę. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jeśli tak nie jest, należy odstawić je do wyrastania na dłużej.
 Z wyrośniętego ciasta uformować bochenek.
Bochenek najlepiej przełożyć do koszyczka oprószonego mąką lub durszlaka wyłożonego ściereczką oprószoną mąką. Odstawić do wyrastania a ok. 30-40 minut (do godziny).
Garnek żeliwny wstawić do zimnego piekarnika i nagrzać piekarnik do 230 st C.
Po ok. pół godzinie zdjąć przykrywę garnka, przełożyć wyrośnięty chleb do garnka, przykryć przykrywką i piec 20 minut.
Po tym czasie zdjąć przykrywkę i dopiekać kolejne 15-30 minut. Skórka powinna być brązowa i chrupiąca.
Po upieczeniu wyjąć chleb z garnka na kuchenną kratkę i ostudzić.
Jeśli nie macie garnka żeliwnego, możecie upiec chleb na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub silikonem, lub też na kamieniu, jeśli takowy posiadacie. Warto wtedy jednak po 10 minutach zmniejszyć temperaturę pieczenia do 210 st. C i dopiekać 25-40 minut ( zależy od piekarnika! ) - te uwagi pochodzą od Liski, ja piekłam tylko w garnku żeliwnym :)

Przepis pochodzi z bloga Pracownia Wypieków.


wtorek, 30 kwietnia 2013

Bułki na zakwasie


Staram się ostatnio piec chleb regularnie, chociaż raz w tygodniu, ale od jakiegoś czasu mam ochotę na dobre bułki. Nie "dmuchane", które kolejnego dnia nadają się jedynie do tego, by je pokroić w kostkę, posypać brązowym cukrem i zalać gorącym mlekiem (śniadanie, które pamiętam z sobotnich poranków, przygotowywane przez tatę, a teraz lubiane przez moje dzieciaki). Chodzi o bułki, które zjadasz z zachwytem również kolejnego dnia od pieczenia, pięknie pachnące i ze wspaniałym miąższem.

Znalazłam taki przepis w Pracowni Wypieków. Wypróbowałam i przekazuję dalej :)

Składniki na 8 sztuk:

  • 150 g aktywnego zakwasu żytniego, dokarmionego 10-12 h wcześniej
  • 300 g mąki pszennej (dałam chlebową)
  • 100 g mąki orkiszowej (użyjcie innej, jeśli nie macie, może być pszenna razowa, pełnoziarnista lub po prostu zwiększcie ilość użytej mąki pszennej)
  • 170-200 g wody
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka świeżych drożdży (lub suszonych)
  • 2 łyżki pestek dyni (opcjonalnie)
Zakwas wymieszać z wodą oraz drożdżami. Następnie dodać oliwę, sól i miód i stopniowo wsypywać mąkę. Wyrobić gładkie ciasto, na końcu dodając pestki dyni. Ciasto powinno być dość luźne, ale nie może się rozpływać.
Ciasto przełożyć do miski wysmarowanej oliwą, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na ok. godzinę. W tym czasie ciasto powinno podwoić objętość.
Kiedy ciasto jest już gotowe, delikatnie posmarować wnętrza dłoni oliwą i odrywając kawałki ciasta formować bułeczki. Bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi  odstępy (bułki urosną podczas pieczenia).
Piekarnik nagrzać do 220-230 st. C. Wstawić bułeczki i piec ok. 12 minut - do zrumienienia. Bułeczki dość znacznie rosną jeszcze w piekarniku.
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.
Podawać z ulubionymi dodatkami. U nas królują wszelkie dżemy, powidła i marmolady :)


wtorek, 16 października 2012

Chleb na zakwasie z suszonymi owocami



Z okazji Światowego Dnia Chleba prezentuję Wam dziś mój nowy wypiek.  Chleb pięknie wyrasta, nie jest skomplikowany w przygotowaniu. Ma lekko klejący, a zarazem dość lekki miąższ z pięknymi dziurkami. Smakuje cudownie!



Przepis ten znalazłam na blogu Pistachio. Moja modyfikacja polegała wyłącznie na zastąpieniu mąki żytniej w cieście właściwym przez mąkę pełnoziarnistą. Cytuję za Lo:

zaczyn:
  • 100 g mąki żytniej  
  • 100 g wody
  • 50 g zakwasu żytniego 


ciasto chlebowe:



300 g mąki pszennej pełnoziarnistej

370 g mąki pszennej 
16-18 g soli 
30 g miodu (1 łyżka)
100 g jogurtu naturalnego
450 ciepławej wody
100 g suszonych owoców (dałam 50 g suszonych śliwek i 50 g suszonych moreli)



Składniki zaczynu wymieszać, przykryć folią spożywczą i odstawić na kilka godzin w ciepłe miejsce.

Po fermentacji wymieszać zaczyn z resztą składników (pokrojone na kawałki owoce dodać na samym końcu).Odstawić na godzinę. Wyrobione ciasto jest dość lepkie i klejące. Miskę lub durszlak wyłożyć pogniecionym papierem do pieczenia i włożyć do niego ciasto chlebowe. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na całą noc. Nagrzać piekarnik wraz z garnkiem żeliwnym do 230 stopni C. Przełożyć chleb w papierze do garnka, przykryć pokrywką i  piec 50 minut. Po tym czasie zdjąć przykrywkę, obniżyć temperaturę do 210 stopni i piec chleb jeszcze  10 minut. Chleb wyjąć z garnka i  studzić na kratce.



sobota, 22 września 2012

Chleb pszenno-żytni na zakwasie


Klasyczny pszenno-żytni chleb, który warto mieć w swoim repertuarze!

Zaczyn:
360 g mąki żytniej chlebowej (typ 720)
300 g wody
20 g zakwasu żytniego

Ciasto właściwe:
230 g mąki żytniej
300 g mąki pszennej
400 g wody
1 płaska łyżka soli morskiej (jeśli używamy soli zwykłej, należy dać jej mniej)
3 g drożdży suszonych instant (=1 łyżeczka) *
Zaczyn



Wieczorem, składniki zaczynu mieszamy w misce. Nie miksujemy, chodzi tylko o to, żeby się połączyły.
Miskę przykrywamy ściereczką i zostawiamy na noc.
Następnego dnia dodajemy do zaczynu wszystkie pozostałe składniki. Mieszamy dokładnie - może być mikserem, tak ok. 5 minut - by składniki się połączyły.
Zostawiamy pod przykryciem na ok. 30-60 minut.
Ciasto przekładamy do formy wysmarowanej olejem słonecznikowym i otrębami żytnimi. Ja piekłam mój chleb w tortownicy o średnicy 26 cm.
Zostawiamy do wyrośnięcia. Można spryskać wierzch olejem.
W przypadku dodania drożdży, ciasto może wyrosnąć już po godzinie, jeśli będzie tylko na zakwasie, potrwa to kilka godzin, ale warto poczekać.
Wyrośnięte ciasto posypujemy, czym kto lubi, np. mąką.
Piekarnik nagrzewamy do 230 st C. Wstawiamy do piekarnika.
Po 15 minutach zmniejszamy temperaturę do 220 st C. Jeśli chleb zbyt szybko się rumieni, przykrywamy go folią aluminiową. Dopiekamy 30-40 minut.
Po upieczeniu wyjmujemy koniecznie z blaszki i studzimy na kratce.

*Zwykle drożdże pomijam, chleb rośnie wtedy zdecydowanie wolnej, ale jest w stu procentach zakwasowy!

Przepis pochodzi z Pracowni Wypieków.



sobota, 16 czerwca 2012

Chleb kminkowy bez wyrabiania


Mój pierwszy wypiek w garnku żeliwnym. Marzyłam już o nim skrycie od dawna i wreszcie dostałam na urodziny :)
Chleb znaleziony w Pracowni Wypieków. Nie wymaga on wiele pracy. Wszystkie składniki mieszamy wieczorem i odstawiamy do wyrastania. Przed południem następnego dnia możemy zabrać się do pieczenia.
Chleb wychodzi bardzo efektowny. Ma grubą, chrupiącą skórkę i smakuje wyśmienicie. Polecam na początek przygody z wypiekami na zakwasie.


Składniki:

 400 g mąki pszennej
2 łyżki czynnego zakwasu żytniego
50 g mąki żytniej chlebowej
2 gramy świeżych drożdży
300 ml wody
1,5 łyżeczki soli morskiej
2 łyżeczki kminu indyjskiego



Wszystkie składniki wymieszać w misce. Przykryć ściereczką, odstawić na noc (na ok. 12 h) w miejsce o temperaturze pokojowej.
Następnego dnia ścierkę rozłożyć na blacie, oprószyć ją solidnie mąką, przełożyć na nią ciasto, które przełożyć ze ścierką do miski, żeby wyrastało (ścierka musi być naprawdę solidnie wysypana mąką, w przeciwnym razie ciasto do niej się przyklei).
Garnek żeliwny z przykrywką wstawić do piekarnika i nagrzać go do 250 st C.
Kiedy będzie gorący (zajmie to minimum 30 minut), przerzucić ciasto chlebowe z miski do garnka, przykryć przykrywką i wstawić do piekarnika na ok. 20 minut.
Następnie zdjęć przykrywkę i dopiekać w odkrytym garnku przez następne 15-20 minut.



Przypominamy o konkursie na lawendowe wrzeciono :) !






wtorek, 31 stycznia 2012

Chleb pszenno-żytni na zakwasie






Mam takie okresy w swoim życiu, że nie chce mi się specjalnie eksperymentować przy wypieku chleba. A piekę średnio raz, dwa razy w tygodniu. Wybieram więc sprawdzone przepisy, niezbyt praco ani czasochłonne.
Ale ostatnio dopadł mnie zdecydowanie okres twórczy. Prezentuję Wam więc kolejny wypiek. Bardzo smaczny chleb mieszany, pszenno-żytni, na zakwasie. Bardzo długo zachowuje świeżość.
Znalazłam go u Liski.
Przepis nieco zmodyfikowałam, ponieważ gdy zabrałam się już do pracy, okazało się że mąki żytniej zostało mi jedynie na zaczyn. A w moim miasteczku ciężko o typ 720... Niemniej wyszło pysznie!
Z podanych proporcji upiekłam 2 bochenki ( duża i mała keksówka ).









Zaczyn:

360 g mąki żytniej chlebowej (typ 720) - dałam 260 g żytniej chlebowej i 100 g żytniej razowej
300 g wody
20 g zakwasu żytniego

Ciasto właściwe:

530 g mąki pszennej - oryginalnie było 230 g żytniej i 300 g pszennej
400 g wody
1 płaska łyżka soli morskiej (jeśli używamy soli zwykłej, należy dać jej mniej)
3 g drożdży suszonych instant (=1 łyżeczka), użyłam małej kuleczki świeżych drożdży


Wieczorem, przed pójściem spać:

Składniki zaczynu mieszamy w misce. Nie miksujemy, chodzi tylko o to, żeby wszystko się połączyło.
Miskę przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 12-16 godzin.


Rano:

Dodajemy do zaczynu wszystkie pozostałe składniki. Mieszamy dokładnie - może być mikserem, ale nie za długo, tak ok. 5 minut - by składniki się połączyły. Ja zagniotłam ciasto ręcznie.

Zostawiamy pod przykryciem na ok. 30-60 minut.

Ciasto przekładamy do formy wysmarowanej olejem słonecznikowym i otrębami żytnimi.

Zostawiamy do wyrośnięcia na 50-60 minut. Można spryskać wierzch olejem.
Jeśli jest ciepło, zdarza się, że już po 30 minutach ciasto jest wyrośnięte. Ale równie dobrze może to trwać 2 godziny. Wszystko zależy od dnia, temperatury w pomieszczeniu itd.

Piekarnik nagrzewamy do 220 st C.

Wyrośnięte ciasto posypujemy, czym kto lubi.
Wstawiamy do piekarnika.
Po 15 minutach zmniejszamy temperaturę do 200 st C. Jeśli chleb zbyt szybko się rumieni, przykrywamy go folią aluminiową. Dopiekamy 30-40 minut.
Po upieczeniu wyjmujemy koniecznie z blaszki i dokładnie studzimy, najlepiej na kratce. Nie kroimy gorącego chleba!






środa, 29 czerwca 2011

Chleb pomidorowy na zakwasie





To kolejny już mój domowy wypiek. Tym razem zainspirował mnie przepis z letniego Lawendowego Domu. Sok pomidorowy w upieczonym chlebie jest praktycznie niewyczywalny, ale nadaje on miąższowi ciekawej barwy. Poza tym chleb jest bardzo smaczny i polecam go wszystkim domowym piekarzom.


Składniki:
  • 200 g żytniego zakwasu czynnego
  • 60 ml letniej wody
  • 200 ml soku pomidorowego w tepm. pokojowej
  • 270 g białej mąki pszennej chlebowej
  • 120 g jasnej mąki orkiszowej
  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru (dałam trzcinowy)
  • 1 i 1/3 łyżeczki soli
  • mąka kukurydziana do posypania ( sypnęłam pszenną )

Zakwas rozprowadzić wodą i sokiem pomidorowym. W misce mieszamy obie mąki, cukier, sól i drożdże. Suche składniki dodajemy do mokrych i wyrabiamy lśniące, gładkie, luźne ciasto. Można to zrobić w maszynie do chleba, za pomącą odpowiedniego miksera lub ręcznie, jak ja. Następnie odstawiamy ciasto, by podwoiło objętość. Wyjmujemy ciasto na posypany mąką blat, formujemy okrągły lub podłużny bochenek i wkładamy do wyłożonego bawełnianym ręczniczkiem i wysypanego mąką kukurydzianą koszyczka (jeśli go nie masz, użyj durszlaka). Ponownie odstawiamy do podwojenia objętości. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 240 st. C. Można użyć kamienia, ja piekłam na blasze. Na dnie piekarnika wkładamy drugą blachę i tuż przed pieczeniem wlewamy na nia 2/3 szkl. wrzącej wody. Wyjmujemy chleb z koszyka ( można go naciąć ) i wsuwamy do piekarnika. Spryskujemy wierzch chleba i ściany piekarnika wodą (np. spryskiwaczem do kwiatów ). Po 10 minutach zmniejszamy temp. do 220st. C, a po kolejnych 10 minutach do 200 st. C i pieczemy jeszcze 10-15 minut.
Uważajcie, bo jeśli wasz piekarnik mocno się rozgrzewa, być może czas pieczenia ulegnie skróceniu. Warto wtedy szybicej obniżyć temp. pieczenia. Ja obniżyłam temp. do 220 st. C zaraz po włożeniu bochenka.

Tylko do jutra możecie przesyłać przepisy na lawendowy konkurs!

środa, 15 czerwca 2011

Mój pierwszy chleb żytni (na zakwasie)




Wspaniały chleb, który z pewnością będzie gościł na naszym stole regularnie. Pięknie wyrasta i smakuje doskonale. Wystarczy dać mu trochę czasu.


Przepis z Pracowni Wypieków. Cytuję za Liską:


Dzień przed pieczeniem:

1 łyżka zakwasu żytniego (dokarmionego 10-12 godzin wcześniej)
150 ml wody
150 g mąki żytniej chlebowej typ 720



Po 12-18 godzinach dodajemy:

380 g mąki żytniej chlebowej typ 720
1,5 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki drożdży instant (opcjonalnie)
200 ml wody w temp pokojowej
50 g prażonego słonecznika* (pominęłam)

Wszystkie składniki oprócz pestek łączymy za pomocą miksera lub łyżki. Nie należy miksować zbyt długo. Na końcu dodajemy uprażony i ostudzony słonecznik.

Przełożyć ciasto do keksówki o długości 26-30 cm wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami żytnimi. Przykryć folią spożywczą i odstawic do wyrastania. W zależności od temperatury, zajmie to 2-6 godzin.

Chleb mniej więcej podwoi swoją objętość. Nie należy wstawiać do piekarnika niewyrośniętego chleba.

Wstawić do zimnego piekarnika, nastawić temp. 230 st C. Po 30 minutach zmniejszyć do 210 st i piec jeszcze ok 30 minut.

Warto po ok. 30 minutach od wstawienia chleba sprawdzić, jak się piecze, ponieważ czas pieczenia zależy tu przede wszystkim od tego, jak szybko nagrzewa się piekarnik. Jeśli chleb za bardzo rumieni się z wierzchu, należy przykryć go folią aluminiową i dopiekać pod nią.

Ostudzić na kuchennej kratce.

Smacznego!



*Rozgrzać suchą patelnię. Wsypać pestki słonecznika i prażyć je na złoto, ciągle mieszając. Zajmie to ok. 5 minut.






wtorek, 24 maja 2011

Chleb orkiszowy z miodem




Bardzo smaczny chleb. Pomijając fakt, że robi się długo, to nie jest pracochłonny i warto go wypróbować. Przepis znalazłam w Pracowni Wypieków.




Cytuję za Liską:



Zaczyn:


50 g zakwasu żytniego
75 g mąki orkiszowej (użyłam mąki typ 700, jasnej)
100 g wody


Odstawić na 12-24 h


Następnie dodać:


275 g wody
30 g miodu
500 g mąki orkiszowej (użyłam mąki typ 700, jasnej)
1 łyżeczka drożdży suszonych instant
1,5 łyżeczki (10 g) soli morskiej


Składniki zaczynu wymieszać ze składnikami na ciasto. Można zagniatać ręcznie (10-15 minut)lub mikserem (6-7 minut). Zagniatamy do czasu, aż ciasto będzie gładkie.

Miskę przykrywamy przezroczystą folią i odstawiamy do fermentacji na ok. 2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość - od tego uzależniamy czas fermentacji. Zdarza się, że trwa ona krócej, innym razem - dłużej, do 3 godzin.



Keksówkę o długości 25 cm smarujemy olejem i wysypujemy otrębami (żytnimi lub orkiszowymi). Przekładamy do niej wyrośnięte ciasto i ponownie przykrywamy folią lub ściereczką.

(Można też zamiast pieczenia w keksówce, uformować okrągły bochenek i przełożyć go do wyrośnięcia do koszyczka wysypanego mąką.)

Odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. Ciasto powinno wypełnić całą formę.



Piekarnik nagrzewamy do 230 st C.

Wstawiamy chleb. Po 10 minutach zmniejszamy do 200 st C i dopiekamy kolejne 30 minut.








środa, 13 kwietnia 2011

Buły razowe orkiszowe



Wzorowałam się na przepisie na bułki do hot dogs, które robiłam jakiś czas temu. Bułki te powstały właściwie przez przypadek. Zabrakło mi mąki pszennej i sięgnęlam po razową orkiszową. Wypiek pyszny. Polecam!


składniki na 9 sztuk:



350 g mąki pszennej (u mnie 450)
100 g mąki razowej orkiszowej
1 łyżka cukru

2 łyżeczki suszonych drożdży (użyłam 15 g świeżych)

60 ml ciepłej wody

235 ml ciepłego mleka
2 łyżki oleju
1 łyżeczka soli

białko lub mleko do rozsmarowania na bułkach


Drożdże rozpuścić w wodzie z dodatkiem cukru, odstawić na 5-10 minut. Dodać mleko, olej i sól. Wymieszać. Wsypać mąkę, zamieszać, przełożyć na blat i wyrobić ciasto. Ma być gładkie i miękkie. Jeśli to konieczne, podsypać trochę mąki, ciasto nie powinno zbytnio kleić się do rąk. Zagniecione ciasto przełożyć do miski wysmarowanej olejem, przykryć ściereczką i odstawić na 1-1,5 h do wyrośnięcia (ma podwoić objętość).

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, lekko rozpłaszczyć i podzielić na 9 części. Z każdej uformować podłużną bułeczkę ( formować jak bagietki lub chleb, czyli rozciągać ciasto w prostokąt, składać z dwóch stron ku środkowi, a następnie składać jeszcze raz na pół ). Uformowane bułeczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić na 1/2 h. Wysmarować białkiem lub mlekiem i wkładać do piekarnika nagrzanego do 200 st. C. Piec 15-20 minut.

Studzić na kratce.
 
 
 

piątek, 1 kwietnia 2011

Chleb pszenno-żytni śniadaniowy




Dzisiejszy przepis znalazłam na Slow Food. Pierwszy raz dokarmiałam zakwas kilkukrotnie przed pieczeniem. Wydłuża to nieco cały proces wypieku chleba, ale jednocześnie wprowadza pewien rytuał, co bardzo mi się spodobało. Chleb jest pyszny, z delikatnym środkiem i chrupiącą skórką.


Zakwas dokarmić trójstopniowo czyli:



karmienie pierwsze to łyżka zakwasu żytniego i 200g mąki żytniej 720, 200ml wody

karmienie drugie po 10 godzinach tak samo jak pierwsze

karmienie trzecie po 10 godzinach 50g mąki i 50 ml wody

Zaczyn odstawić na 4 godziny, po czym odłożyć dwie łyżki na następne pieczenie. Dokarmianie powinno się zmieścić w dobie, ale nie trzeba rygorystycznie przestrzegać czasu poszczególnych faz. U mnie doba przedłużyła się do trzydziestu kilku godzin, z powodu nieprzewidzianych okoliczności, ale nie zaszkodziło to ciastu.

Ciasto właściwe:

  • zaczyn
  • 300 g mąki poznańskiej
  • 300 g mąki krupczatki
  • 300 ml mleka
  • 2 łyżeczki soli morskiej
  • 3 łyżeczki miodu leśnego
  • 2 łyżeczki occtu balsamicznego
  • owoce jałowca ( zrezygnowałam z ich dodania )

Sól, miód i ocet rozpuścić w letnim mleku. Łączymy wszystkie składniki i dokładnie wyrabiamy ręcznie lub maszynowo ok 15 min. Odstawiamy ciasto na ok 45min by odpoczęło. Jeszcze raz przez 5 min wyrabiamy ciasto i przekładamy do keksówek wysmarowanych masłem i posypanych otrębami. Smarujemy wierzch wodą, przykrywamy ściereczką i odstawimy do wyrośnięcia. U mnie to trwało nad wyraz szybko ok. 2 h i nie wiem czy to zasługa lekkiej krupczatki czy zakwas tak urósł w siłę. :)

Wstawić do zimnego piekarnika i rozgrzać go do 230ºC po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 190ºC i piec ok. 40 minut, ale trzeba obserwować i sprawdzać, bo piekarnik piekarnikowi nierówny. Wstawianie do zimnego piekarnika powoduje, że chleb jeszcze troszkę wyrośnie.
U mnie chleb był gotowy już po 30 minutach pieczenia.






A na deser relaks przy muzyce :)


czwartek, 24 marca 2011

Razowiec



Pieczenie chleba wciąga. Zapach rozchodzący się wtedy po domu i smak domowego pieczywa z masłem uzależnia. A poza tym świadomość, że wiem, co jem. D.I.Y. 


składniki:
  • 500 g mąki pszennej razowej
  • 500 g mąki pszennej
  • 300 g czynnego zakwasu 
  • 2 łyżeczki soli
  • 600 ml wody
  • 12 g drożdży

Wszystkie składniki wymieszać w misce i zagniatać około 10 minut. Odstawić na 45-60 minut, by odpoczęło, po czym wyrobiać je po raz drugi około 5 minut. Przełożyć do foremek wysmarowanych olejem i wysypanych płatkami owsianymi. Wierzch ciasta posmarować wodą, wygładzić go ręką i posypać mąką. Formy przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 2-3 h (lub dłużej, jeśli trzeba). Piec w piekarniku nagrzanym do 210 st. C przez 20-30 minut, w zależności od piekarnika. Studzić na kratce. Z tej porcji wychodzą dwa razowce.



piątek, 4 marca 2011

Chleb orkiszowo-pszenny na zakwasie





Poleciła mi go koleżanka, która od kilku miesięcy również samodzielnie piecze chleby. Nabyłam więc mąkę orkiszową i przystąpiłam do dzieła. Przepis pochodzi z Pracowni Wypieków. Z rodzynek zrezygnowałam.


  • 100 g zakwasu żytniego
  • 200 g mąki orkiszowej
  • 100 g wody

Wszystkie składniki wymieszać w misce, przykryć folią i odstawić na 12 h.

Następnego dnia do wyrośniętego zaczynu dodać:

  • 100 g mąki orkiszowej
  • 400 g mąki pszennej
  • 200 g wody
  • 1 łyżeczka miodu
  • 10 g świeżych drożdży lub łyżeczka suszonych
  • 1,5 łyżeczki soli

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie ( można mikserem ), przełożyć do formy i odstawić na godzinę. Wstawić do zimnego piekarnika nastawionego na 230 st. C i piec około pół godziny. Studzić na kuchennej kratce.

wtorek, 9 marca 2010

Chleb pszenno-żytnio-gryczany plus bułki za jednym ciosem





To nasz ulubiony chleb. Piekę go najczęściej ze wszystkich przepisów. Jest prosty do zrobienia i bardzo smaczny. Inspiracją był dla Chleb biały na zakwasie z Pracowni Wypieków, ale w miarę, jak czułam się pewniej w wypiekaniu chleba, zmodyfikowałam przepis i obecnie wygląda on następująco.





Składniki:
50 g mąki gryczanej
1oo g mąki żytniej razowej
350 g mąki pszennej
150 g czynnego zakwasu żytniego
300 g wody
1 łyżeczka soli
8 g drożdży świeżych ( niekoniecznie )
garść pestek słonecznika
garść płatków owsianych



Wszystkie składniki wymieszać. Można to zrobić mikserem. Odłożyć na 2 h w ciepłe miejsce w misce nakrytej ściereczką. Ciasto przełożyć do keksówki wysmarowanej olejem i posypanej płatkami owsianymi i spryskać je olejem. Ponownie odstawić na 40-60 minut. Piec około 40 minut w temp. 210 st. C.

Ja tym razem sporządziłam podwójną ilość ciasta i z połowy upiekłam bułeczki. Czas pieczenia bułek wynosi około 15-20 minut w zależności od wielkości.

środa, 20 stycznia 2010

Żur


Mój mąz uwielbia zurek. W związku z czym nauczyłam się go robić, bo za czasów panieńskich jakoś mi się nie zdarzało go gotować. Zdecydowanie lubię jego smak i na dzisiejszy ośmiostopniowy mróz na pewno podziała rozgrzewająco i krzepiąco. Do tej pory gotowałam zur na kupnym zakwasie. Tym razem, w związku z tym, ze na początku roku zrobiłam swój własny zakwas chlebowy, poszłam za ciosem i przygotowałam własny zakwas na żur, wykorzystując ten chlebowy żytni, by zaczął szybciej pracować. Przepis na żurkowy zakwas wzięłam z White Plate od Liski. A zupę przygotowałam według przepisu z Kuchni Polskiej, z którego korzystałam zawsze do tej pory.
Zakwas na zur:
  • 10 łyzek mąki zytniej razowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 2 listki laurowe
  • 1,5 szkl. wody
Wszystkie składniki umieścić w szklanym lub ceramicznym naczyniu. Przykryć ściereczką i odstawić na 2-3 dni w temp. pokojowej.
Ja mojego zakwasu nie wykorzystałam od razu, tylko przelałam go do szklanej butli z korkiem (tak retro butla ) zamykanym na zatrzask i schowałam do lodówki, poniewaz nie robiłam zupy od razu.
A teraz zur (na 2 osoby):
  • 3 białe kiełbasy surowe
  • 1 l bulionu warzywnego doprawionego liściem laurowym zielem angielskim i pieprzem
  • 1-2 ząbki czosnku
  • suszony grzybek (kapelusz)
  • zakwas na zur
  • majeranek
  • sól
  • pieprz
  • 3 jaja ugotowane na twardo
Kiełbasę wkładamy do rondla, zalewamy bulionem, dodajemy grzybek i czosnek, stawiamy na małym ogniu. Od chwili, gdy woda zacznie "mrugać", gotujemy przez 15-20 minut. Wyjmujemy kiełbasę na wygrzany talerz, wywar cedzimy, doprowadzamy do wrzenia i , cały czas mieszając, łączymy z zakwasem, zagotowujemy, trzymamy na małym ogniu przez kilka minut. Przyprawiamy majerankiem roztartym w dłoni, dodajemy pokrojoną w krązki kiełbasę, cząstki ugotowanych na twardo jajek oraz posiekany grzybek. Gdy trzeba, doprawiamy solą i pieprzem. Zupę trzymamy w cieple przez 30 minut.
Ja dodatkowo zagęściłam zupę 2 łyzkami jogurtu greckiego wymieszanymi w miseczce z 2 łyzkami mąki i chochlą zupy.

środa, 13 stycznia 2010

Chleb ziemniaczano-jogurtowy wg przepisu Arka



To mój drugi chleb na zakwasie w zyciu. Wyszedł. Jest pyszny. I szybki w przygotowaniu, bo nie trzeba zaczynu na pół doby odstawiać, a jedynie dokarmić wcześniej zakwas wystawiony z lodówki.
Przepis zaczerpnęłam z blogu eat after reading. Nic nie zmieniłam, bo nie czuję się jeszcze swobodnie podczas pieczenia chleba, aby eksperymentować.
Pozdrawiam Arka, który trzymał kciuki za mój pierwszy chleb :) Tamten też wyszedł, chociaż na blogu nie ma go jeszcze.



A oto przepis na 2 bochenki:

565 g mąki pszennej ( 190 g na zaczyn, 375g na ciasto)
75 ml mleka
175 ml wody
50 g jogurtu greckiego
40g drozdzy
75g zakwasu
10g miodu
150g letniego purre ziemniaczanego
20g masła
10g soli morskiej

Zrób zaczyn ze 190 g mąki, mleka, wody, jogurtu, drozdzy, zakwasu i miodu. Odstaw na pół godziny w ciepłe miejsce.

Następnie dodaj resztę składników i wymieszaj ugniatając około 6-8 minut. Ja zarobiłam ciasto mikserem. Znów odstaw na pół godziny do wyrośnięcia. Teraz uformuj z ciasta dwa bochenki i ułóz je na natłuszczonej masłem i posypanej mąką blasze na około 15 minut, aby nieco wyrosły.

Piecz w temperaturze 240 st. C przez około 40-45 minut. Moje chlebki były gotowe juz po 25 minutach, moze przez termoobieg trwało to krócej.

Odstaw do ostygnięcia na kratce.
Smacznego!