sobota, 15 stycznia 2011

Marmurkowe muffiny na weekend

Muffiny te pochodzą z bloga vegelicious. Od dawna zabierałam się do ich upieczenia. Są bardzo bardzo dobre, efektowne, a co najważniejsze dla mnie ostatnio, ekspresowe w przygotowaniu! Jest w nich wszystko to, co tygryski lubią najbardziej, zwłaszcza zimą, czyli kakao, kokos i cynamon. Ich smak przywołuje odległe kraje, z których pochodzą, a do których teraz najchętniej uciekłabym, żeby troszkę się ogrzać tamtejszym słońcem. Pewne sprawy i pewni ludzi trzymają mnie jednak tutaj, więc rozgrzewać mogę się popijając kakao z chilli i zjadając taką oto babeczkę. Na śniadanie pierwsze i drugie, albo na podwieczorek.Whatever.
Cytuję za Sylwią.

Składniki:
  • 2,5 szkl. mąki
  • 2/3 szkl. cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego ( użyłam olejku waniliowego)
  • szczypta soli (pominęłam, bo miałam tylko ziołową :))
  • 1/3 szkl. oleju
  • 1 szkl. napoju sojowego (lub innego roślinnego)
  • 1/3 szkl. wody gazowanej ( użyłam wysoko mineralizowanej, lekko nasyconej CO2)
  • 1/2 szkl. wiórków kokosowych
  • 2 kopiaste łyżki kakao
  • 3 łyżeczki cynamonu
Mieszamy razem mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy i sól. Dodajemy olej, napój sojowy i wodę gazowaną i mieszamy aż do uzyskania jednolitej masy. Dodajemy wiórki kokosowe i mieszamy 4 razy łyżką (dosłownie). Na środku sypiemy pasek z kakao, po bokach dwa mniejsze paski z cynamonu i ponownie mieszamy łyżką 4 razy. Przekładamy masę do foremek na muffiny, pieczemy ok. 20-25 minut w 200 stopniach.
SMACZNEGO!

piątek, 14 stycznia 2011

Zupa soczewicowo-pomidorowa.

Stoję w supermarkecie i patrzę na stoisko z warzywami i owocami. Wszystko można kupić. Zanika sezonowość, ponieważ o każdej porze roku dostępne świeże pomidory, sałata, szpinak czy rzodkiewki, szparagi i truskawki. Ich jakość... jest straszna. Czasami myślę, że plastikowe modele warzyw i owoców, którymi bawi się moja siostrzenica są bardziej odżywcze i bliżej im do prawdziwych warzyw niż tym supermarketowym. W dodatku transport tych wszystkich warzyw jest tak obciążający dla środowiska... Dlatego nie rzucam się na takie warzywa. Zimą jem więcej strączkowców, zamiast pomidorów dodaję przecier i wszystko polewam oliwą, niech będzie tłusto.


Przepis na tytułową zupę pochodzi z książki "Przemytnicy marchewki, groszku i soczewicy". Moim zdaniem zdecydowanego faworyta wśród wegetariańskich książek kulinarnych. Polecam.

Składniki:
  • 1 szklanka zielonej soczewicy
  • 1 i 1/2 łyżki suszu warzywnego
  • 4 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka oregano
  • 4 ziarenka zielonego pieprzu
  • 1 łyżka słodkiej papryki
  • szczypta chili
  • 1/2 łyżeczki asafetidy
  • 5 łyżek oliwy z oliwek
  • sól do smaku
Soczewicę zalewamy wodą i namaczamy ok. 2 godziny. Następnie gotujemy w podwójnej ilości wody, aż się stanie miękka. Po ugotowaniu dodajemy do niej kolejny litr wody, koncentrat oraz zmielony w blenderze susz z warzyw. Następnie dodajemy uprażone na oliwie przyprawy i sól do smaku. Kolejność prażenia przypraw: kmin rzymski, pieprz, asafetidę. Zdejmujemy je z gazu i dodajemy oregano,chili i słodką paprykę. Zupę z dodanymi przyprawami gotujemy ok.10 min.
Rozlewamy ją do miseczek, posypujemy grzankami i pokrojoną natką pietruszki.

Smacznego!

środa, 12 stycznia 2011

Rurki drożdżowe z powidłami




Ciastka proste w wykonaniu i pyszne w smaku. Dwie blachy rozeszły się w czasie jednego popołudnia :)
  • 1/2 kg mąki poznańskiej
  • 18 dkg margaryny
  • łyzka oleju
  • 6 dkg drozdzy
  • 2 łyzki cukru
  • jajo
  • 2 zółtka
  • cukier waniliowy
  • szczypta soli
  • konfitura lub powidła
  • cukier puder do posypania
Drozdze utarte z cukrem zostawiamy do wyrośnięcia, a w tym czasie ucieramy margarynę z jajami, cukrem waniliowym i olejem. Dodajemy wyrośnięte drozdze i konczymy ucieranie. Teraz wszystko łączymy z mąką, dodajemy sól i zagniatamy ciasto ( dość luźne, jak na pierogi ). Podczas ugniatania podsypujemy mąką w razie potrzeby. Rozwałkowujemy ciasto na stolnicy i kroimy je na kwadraty, w których środek smarujemy grubo powidłami i zwijamy w rurki. Odstawiamy do wyrośnięcia, wkładamy do średnio nagrzanego piekarnika. Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem i podajemy jeszcze świeze. Pycha!
Przepis pochodzi z wydzieranego kalendarzyka ściennego sprzed lat.
Przypominam równiez o konkursie, który trwa do najbliższej niedzieli. Więcej informacji w poprzednim poście!








wtorek, 11 stycznia 2011

Dzień wegetarian i konkurs




Dziś Dzień Wegetarian. Z tej okazji ogłaszamy konkurs, w którym nagrodą jest powyższa ksiązeczka. Wystarczy tylko przygotować jeden z przepisów umieszczonych na naszym siostrzanym blogu. Aby nieco zawęzić koło poszukiwań ograniczamy wybór do przepisów wegetariańskich i wegańskich. Potrawę należy oczywiście sfotografować i umieścić na swoim blogu z linkiem do naszego konkursu. Następnie link z własnym przepisem zamieścić pod tym wpisem lub wysłać na adres: siostrzanegotowanie@gmail.com
Osoby nie posiadające bloga mogą przesyłać przepisy ze zdjęciem na powyższego maila.
Konkurs trwa do najbliższej niedzieli, a więc do 16 stycznia.
W konkursie brać mogą przepisy wykonane od dzisiaj do niedzieli.
Ogłoszenie wyników konkursu będzie miało miejsce na blogu. Zwycięzca zostanie również poinformowany mailowo, w celu ustalenia adresu do wysyłki.

Więcej o dziesiejszym Święcie tutaj:
http://supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91626,8927907,Da_Vinci_nie_jadl_miesa.html

http://palcelizac.gazeta.pl/palcelizac/1,110783,8885030,Lody__czekolada_i_sok_pomaranczowy____z_miesa_.html

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Sernik jajo



Jeśli ktoś lubi, aby sernik był bardzo wilgotny, to to ciasto jest właśnie dla niego. Bardzo delikatne i bardzo "mokre". Wprost rozpływające się w ustach...
Poza tym to stuprocentowy sernik, bez żadnych dodatków ciasta, polewy itp. Po prostu ser. I tyle.

Przepis pochodzi z Wysokich Obcasów sprzed kilku dobrych lat.

Ja piekłam z 1 kg sera, więc proporcje odpowiednio pozmniejszałam, ale przepis podaję w oryginale.





Potrzeba:
  • 1,5 kg sera
  • 10 jaj
  • 1 cukier waniliowy
  • 25 dkg cukru pudru
  • czubata łyżka masła roślinnego (dałam krowie)
  • odrobina soku z cytryny



Ser, żółtka, cukry i masło utrzeć. Osobno ubić białka z odrobiną soku z cytryny. Obie masy delikatnie wymieszać i przełożyć do tortownicy ( 26 cm ). Piec godzinę w temp. 180 st. C. Gdy się zarumieni, przykryć folią aluminiową. Zostawić w otwartym piecu do wystygnięcia.

środa, 5 stycznia 2011

Granatowy deser



Dziś propozycja pysznego, zdrowego i błyskawicznego w przygotowaniu drugiego śniadania / deseru, który na dodatek jest nisko kaloryczny. Inspirację zaczerpnęłam od Marty Gessler książki "Kuchnia Marty. Kolory smaków".
Podstawą tego dania jest granat, owoc znany juz w starozytnym Egipcie i Grecji. Ma on właściwości antynowotworowe, wpływa na prawidłową pracę serca, reguluje trawienie i podnosi odporność. A do tego niskokaloryczny! Tak więc, idealny na kazdą porę roku.


Potrzeba:
owoc granatu, jogurt naturalny, płatki migdałów
Do szklanki wsypać część ziarenek granatu, zalać częścią jogutru. Czynność powtózyć. Płatki migdałów uprazyć na suchej patelni. Posypać nimi wierzch deseru. Gotowe!










wtorek, 4 stycznia 2011

Śledź korzenno-pomidorowy




Dziś prezentuję przepis na śledziki, które gościły na Naszym wigilijnym stole. Myślę sobie, że nadadzą się świetnie także na karnawałowe imprezy, które się właśnie rozkręcają.
Kiedyś przygotowywałam coś podobnego z mamą. Przepis miałyśmy z jakiegoś czasopisma. Tym razem zrobiłam je po swojemu.


Składniki:
1/2
cebuli, 250 g śledzi w oleju lub solonych wcześniej odmoczonych w wodzie lub mleku,
½ litra przecieru pomidorowego z kartonu, ½ łyżeczki cynamonu, ¼ łyżeczki imbiru,
1 pierniczek domowego wypieku ( opcjonalnie ), 1 łyżeczka miodu, garść rodzynek, olej


Cebulę posiekać, wrzucić na rozgrzany olej i dusić. Gdy będzie już szklista, dodać cynamon i imbir i smażyć około minuty. Na koniec dodać miód i wymieszać. Gdy miód się rozpuści, wlać koncentrat pomidorowy i doprowadzić do wrzenia. Dorzucić rodzynki. Wyłączyć ogień i nieco schłodzić. Śledzie pokroić w kawałki. Ułożyć część ryby na dnie miski, zalać częścią sosu. Czynność powtarzać, aż do pozbycia się wszystkich składników. Powinno powstać kilka warstw. Na wierzch pokruszyć pierniczek. Przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki, aby składniki się połączyły.