Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 grudnia 2014

Muffinki czekoladowe Nigelli Lawson


Może na jutrzejszą imprezę sylwestrową Wam się przyda mój wpis? Bo przecież czekoladową babeczkę, to zawsze i o każdej porze się chętnie zjada, nieprawdaż? ;) Myślę, że goście będą zachwyceni!
Jeśli nie macie czekoladowego groszku, może być czekolada posiekana na drobne kawałki. Ja wykorzystałam czekoladki z kalendarza adwentowego, który zalegał w kącie ;)

Składniki na 12 babeczek:
  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szklanka mleka
  • jajko
  • 2 łyżki kakao
  • szklanka czekoladowych groszków
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • ok. 1/3 szklanki oleju
  • pół łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wsyp do miski mąkę, proszek do pieczenia, cukier puder, kakao, sodę i 3/4 czekoladowych groszków. Wszystkie płynne składniki zmieszaj osobno, a następnie połącz je z suchymi i wymieszaj. Wlej masę do foremek (ale nie do końca, wypełnij ok. 3/4) i posyp resztą groszków. Piecz przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.
 
Przepis znalazłam tutaj.



 
Pomyślności w Nowym Roku dla Wszystkich!
 

wtorek, 3 grudnia 2013

Piernik czekoladowy



Szukacie już idealnego przepisu na piernik świąteczny? Wypróbujcie ten! Jest pyszny :)

Składniki:
  • 15 dag masła
  • 10 dag cukru trzcinowego (pierwotnie był muscovado)
  • 10 dag miodu
  • 10 dag melasy (można zastąpić miodem)
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki mielonego jałowca
  • szczypta mielonej gałki muszkatołowej
  • szczypta czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 jajka
  • 250 ml mleka
  • 25 dag mąki
  • 5 łyżek ciemnego kakao
  • 15 dag gorzkiej czekolady startej na tarce*
  • 5 dag obranych migdałów (lub orzechów)
  • opcjonalnie: powidła śliwkowe
Masło roztapiamy z cukrem, miodem, melasą i przyprawami ( po domu zaczyna rozchodzić się piękny, świąteczny zapach, prawda? ). Sodę rozpuszczamy w 2 łyżkach ciepłej wody. Garnek z masłem zdejmujemy z ognia, dodajemy jaja, mleko, rozpuszczoną sodę, przesianą mąkę i kakao. Na koniec wrzucamy startą czekoladę i posiekane migdały (lub orzechy). Mieszamy, aż wszystko się połączy. Masę przelewamy do dużej keksówki wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą. Pieczemy w 170 st. C około 45 minut.
Po ostudzeniu możemy piernik przełożyć powidłami ( ja wybiorę te z dodatkiem czekolady, robione tej jesieni ). Można też posmarować ciasto lukrową lub czekoladową polewą. Mój piernik polany został gorzką czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej.

*W oryginale czekolada była tylko posiekana, ale podczas pieczenia kosteczki opadły w moim cieście na dno, więc myślę, że lepszym rozwiązaniem będzie starcie jej na tarce. Wówczas "rozmieści się" ona równomiernie po całym cieście  :)

Przepis znaleziony w grudniowym "Moim Gotowaniu".

niedziela, 3 marca 2013

Szybkie ciasto czekoladowe (wegańskie)



Wpadła do mnie ostatnio na kawę wegańska siostra, przygotowałam więc proste ciasto z jej bloga. Użyłam mleczka kokosowego, nieco rozwodnionego, żeby było rzadsze, ale smak kokosowy nie był wyczuwalny, więc rodzaj użytego mleka roślinnego nie ma znaczenia. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że cukru trochę dużo, ale przy tej ilości kakao, ciasto nie wychodzi za słodkie.
Najbardziej smakuje mi posmarowane powidłami śliwkowymi :)

Składniki:
  • 2 szklanki mleka roślinnego
  • 2 łyżka octu
  • 3/4 szklanka cukru trzcinowego
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego
  • opakowanie budyniu waniliowego
  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki kakao
  • 1,5 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki chili
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki musu jabłkowego lub jakiegoś dżemu ( opcjonalnie) 
W jednej misce mieszamy mokre składniki ( z wyjątkiem musu), a w drugiej suche. Następnie stopniowo po łyżce wrzucamy suche do mokrych i mieszamy trzepaczką. Napowietrzamy ciasto mieszając je w różne strony dość energicznie :). Na koniec dodajemy mus. Przelewamy je do keksówki i pieczemy w 180 st.C przez ok 40-50 min, długość pieczenia zależy od piekarnika.

wtorek, 8 maja 2012

Czekoladowa babka z burakiem








Mimo, że słodki wypiek z burakami nie jest dla mnie żadnym novum, bo jadłam już kilka razy, nie tylko w swoim wykonaniu, to jednak niezmiennie mnie intryguje. No bo jak to? Taki zwyczajny burak, nasz polski dodatek do obiadu ma być składnikiem ciasta? Ale skoro marchewka daje radę i ciasto z nią zachwyciło niejedno podniebienia, to może czas pójść dalej... Spróbujecie!


 







Na niewielką babkę:
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/2 szklanki razowej mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 2/3 szklanki oleju słonecznikowego
  • 1/2 szklanki cukru brązowego
  • 50 g ciemnej czekolady, 70%
  • 250 g buraków, startych na  drobnej tarce*
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 łyżek dobrego kakao w proszku
  • szczypta soli
  • ewentualnie 2 łyżki wiórków kokosowych do wysypania blachy 


* Ja starłam na grubych oczkach i wyczuwalne kawałki buraków nie były dla dzieciaków zbyt kuszące :)












Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, formę na babkę natłuszczamy i wysypujemy wiórkami kokosowymi.
Olej rozgrzewamy w rondelku, dodajemy czekoladę i cukier, mieszamy aż do rozpuszczenia, odstawiamy. Dodajemy starte buraki, mieszamy dokładnie. Osobno lekko ubijamy jajka, dodajemy do pozostałych mokrych składników, mieszamy do połączenia.
Osobno mieszamy suche składniki; mąki, proszek do pieczenia i kakao oraz sól. Wlewamy mokrą masę, mieszamy do połączenia na w miarę gładkie ciasto, przekładamy do formy.
Pieczemy ok. 25 minut, może być lekko ciągnące w środku. 


Przepis znalazłam u Zieleniny. Lekko go zmodyfikowałam. 








środa, 18 kwietnia 2012

Marcepanowe kartofelki









Zdjęcie autorstwa Sylwii z Vegelicious








Przygotowałyśmy te nietypowe, bo warzywne pralinki na Pyra Lunch w poznańskiej Meskalinie. Były prezentem dla tych, którzy przyjdą ze swoim talerzem :)
Potem przypomniało nam się, jak babcia opowiadała kiedyś, że w czasach okupacji, gdy brakowało słodkości, przygotowywała im mama ( a nasza prababcia Julianna ) marcepan z ziemniaków. Tak więc wracamy do korzeni...
Podobne delikatesy gościły zapewne w wielu domach w minionym ustroju. Znacie je może z autopsji lub opowiadań?

Z podanej ilości wychodzi całkiem spora ilość pralinek. W przygotowania, czyli kulanie i obtaczanie w kakao można zaangażować dzieciaki. Z pewnością będą zachwycone mogąc swe gotowe dzieło pochłonąć :)









Składniki:
  • 1/2 kg ugotowanych i zgniecionych ziemniaków
  • 1/2 szkl. cukru
  • 75 g margaryny
  • 2-3 olejki migdałowe (dałyśmy 2)
  • 250 g kaszki manny błyskawicznej
  • opcjonalnie kieliszek likieru amaretto ( pominęłyśmy ze względu na dzieciaki )


Rozpuścić margarynę, dodać cukier i mieszać, aż cukier się rozpuści. Nie gotować, tylko podgrzewać. Dodać do tego ziemniaki, wymieszać, potem olejki migdałowe, a na koniec wsypać powoli kaszkę, cały czas mieszając. Odstawić do ostygnięcia. Z zimnej masy tworzyć kulki i ozdabiać wedle fantazji. My nasze pralinki obtoczyłyśmy w kakao. Nadadzą się też płatki migdałowe lub polanie ich rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą.


Przepis znaleziony na blogu tocotywlasciwiejesz.






wtorek, 14 lutego 2012

czekoladowe marchewkowe (na oleju)






Ciasto nie jest może najszczęśliwszym pomysłem na przemycenie dzieciom warzyw, ale tonący brzytwy się chwyta ;)
Po raz pierwszy upiekłam to ciasto według innego przepisu, niż ten, z którego korzystam od lat. Ciasto wyszło bardzo smaczne i pięknie wyrosło.
Wykorzystałam przepis pochodzący z książki "Ciasta, ciastka i takie tam" Agaty Królak.
Świetnie smakuje z polewą czekoladową lub lukrem. Polecam!










składniki:
  • 2 szkl. startej marchewki
  • 1 szkl. oleju
  • 1,5 szkl. mąki
  • 3 jajka
  • 1/2 szkl. cukru (u mnie trzcinowy)
  • 4 czubate łyżeczki kakao
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej


Jajka utrzeć z cukrem i olejem, dodać mąkę, kakao, cynamon, proszek i sodę. Dokładnie zmiksować. Dodać startą marchewkę, wymieszać na jednolitą masę. Piec około 40-50 minut w 180 st. C ( do suchego patyczka). 







środa, 8 lutego 2012

Murzynek





Dziś przepis na ciasto naszego dzieciństwa. Wielu z nas zajadało się nim w wieku kilku lat, bo było namiastką trudno dostępnej czekolady :)
Nie wydaje Wam się, że to jego długotrwałe mieszanie ma coś z magii? Spróbujcie zamieszać dziś wieczorem i przenieście się w krainę własnego dzieciństwa...









składniki:
  • 3/4 kostki margaryny (dałam masło)
  • 1 i 1/3 szkl. cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 3 łyżki kakao
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/3 szkl. wody
  • 5 jajek
  • 2 szkl. mąki
  • 1 łyżka stołowa proszku do pieczenia
  • 5 gruszek raczej twardych, zielonych (dałam 1 duże jabłko)
  • olejek rumowy



Do garnka wrzucić masło, cukier, cukier waniliowy, kakao, oliwę i wodę. Gotować na małym ogniu, cały czas mieszając, aż do rozpuszczenia składników. Nie gotować! Zestawić z ognia i studzić, mieszając. Gdy masa będzie letnia, dodać żółtka, mąkę, proszek do pieczenia i wymieszać. Białka ubić na pianę i delikatnie dodać do masy. Na koniec dodać gruszki (lub jabłka) i wymieszać. Przełożyć na blachę wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą. Piec około 45 minut w 180 st. C.


Polewa:
  • 1/3 kostki margaryny ( u mnie masło )
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżka wody

Składniki przełożyć do garnka. Podgrzewać, mieszając. Gdy składniki się połączą, polać wystygnięte ciasto.


Przepis z  "Ciasta, ciastka i takie tam" Agaty Królak, którą to książkę możecie wygrać w naszym siostrzanym konkursie.




niedziela, 2 października 2011

Chili con carne




Wracam od niedawna do smaków, których musiałam sobie odmawiać z powodu karmienia piersią. Bardzo się stęskniłam za roślinami strączkowymi (uwaga, wzdęcia!) i ostrzejszymi przyprawami. Stosowałam więc kuchnię śródziemnomorską, którą nota bene uwielbiam również, a która pełna jest aromatycznych ziół, których szczędzić sobie nie musiałam. A szeregi słoiczków z egzotycznymi przyprawami czekały cierpliwie an półeczce na swoją kolej.
Przeglądając jesienny Lawendowy Dom, natknęłam się między innymi na chili i patrząc na te piękne zdjęcia nie mogłam się powstrzymać, żeby go nie przygotować.
Musiałam go nieco pozbawić ostrości z powodu rocznego dziecka, które miał się nim również zajadać. Mąż doprawił sobie pastą chili  już na talerzu.







I oto mój zmodyfikowany nieco przepis na chili con carne:


  • puszka czerwonej fasoli
  • 600 g mięsa mielonego
  • 300 ml wody
  • 2 czerwone papryki
  • 300 ml gęstego przecieru pomidorowego
  • 1 czerwona cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 4 goździki
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • 5 ziarenek pieprzu czarnego
  • szczypta pieprzu białego
  • 2 łyżeczki soli morskiej
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • szczypta ostrej papryki
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • garść świeżo posiekanej pietruszki
  • oliwa z oliwek
  • masło


W moździerzu rozcieramy czosnek z solą i suchymi przyprawami. Pietruszkę dodamy na koniec gotowania. Paprykę i cebulę kroimy w 1 cm kostkę.  Na patelni rozgrzewamy oliwę z masłem. Smażymy na niej mięso z pastą przyprawową, aż masa uzyska szary kolor. Następnie dodajemy fasolę, cebulę, paprykę i zalewamy całość wodą i przecierem. Dusimy na małym ogniu. Im dłużej, tym lepiej. Odgrzewane podobno jeszcze pyszniejsze. Nie wiem, bo zjedliśmy w całości na obiad.Na koniec posypujemy posiekaną natką pietruszki. Podajemy posypane startym żółtym serem, z nachos i gęstą śmietaną. U mnie z plackami luash.


Oryginalny przepis znajdziecie tutaj.









poniedziałek, 11 lipca 2011

Malinowe tiramisu ( bez jaj )





Odwiedzili nas wczoraj wyjątkowi goście. Z tej okazji powstał wspaniały, włoski deser, tym razem w wydaniu letnim, owocowym. Pyszny, dzięki  dodaniu malin nie za słodki. I oczywiście szybki w przygotowaniu, jak to zwykle u mnie, bo można  go zrobić w 20 minut. Należy jednak dodać czas na schłodzenie, dlatego też warto przygotować go kilka godzin przed przybyciem gości.
Można go przygotować w jednym, dużym naczyniu, jak u mnie lub w pucharkach.


Składniki (dla 6 osób):
  • 1 i 1/3 szkl. śmietanki 30 %
  • 2 łyżki cukru ( u mnie trzcinowy )
  • 500 g mascarpone
  • 2 szkl. dowolnego kompotu owocowego (użyłam bobofruta malinowo-jabłkowego)
  • 600 g malin (mogą być mrożone)
  • 26 podłużnych biszkoptów (użyłam okrągłych, nie wiem ile :) )
  • tarta czekolada do posypania (u mnie kakao)

Serek mascarpone ubij z cukrem. Osobno ubij schłodzoną śmietankę. Delikatnie połącz ubitą śmietankę z mascarpone. Biszkopty maczaj w kompocie i układaj warstwami -  warstwa kremu, warstwa biszkoptów i warstwa malin. Zakończ kremem i wstaw do lodówki, aby deser się schłodził.
Przed podaniem posyp czekoladą lub kakao.


Przepis z "Palce lizać. Extra" nr 1.





Posted by Picasa

wtorek, 29 marca 2011

Czekoladowo-bananowe ciasto na przedwiosenny splin



Czasem, gdy spada na nas niespodziewanie wiele przykrych spraw, trudno znaleźć tą jasną stronę. Warto jednak dokładnie rozejrzeć się wokoło. Są przecież osoby, które są obok i na które można liczyć. Są rzeczy, które się udają. To nie jest tak, że wszystko jest źle. Łatwiej nam na codzień, gdy dostrzegamy te drobne pozytywy, które przecież otaczają nas z każdej strony. Czasem trzeba tylko szerzej otworzyć oczy lub rozejrzeć się dokładniej.

A kiedy jest źle, pomóc może też spory kawałek czekoladowego ciasta z kubkiem gorącej czekolady lub kawy. Do tego koc i dobra płyta.

Przepis dzisiejszy znalazłam u Kiki.

Składniki:
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 150 g miękkiego masła
    1 i 1/4 szkl. mąki
  • 3/4 szkl. cukru
  • 3 jaja
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki kakao
  • 2 duże banany rozgniecione widelcem lub blenderem plus 1 pokrojony w plasterki

Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i nieco ostudź. Masło utrzyj z cukrem na gładką masę. Stale ucierając, dodawaj po kolei jajka. Połącz ze sobą mąkę, proszek do pieczenia i kakao i dodaj do masy. Na konic dodaj banany i czekoladę i dobrze wymieszaj. Ciasto przełóż do keksówki wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą, na wierzchu porozkładaj plastry banana. Piecz w temp. 180 st. C około 50-60 minut. Pycha! 

czwartek, 17 marca 2011

Maślane ciasteczka czekoladowe na jeden kęs




Szybkie w przygotowaniu, co ważne, gdy dzieci kręcą się między nogami i niecierpliwie oczekują na zjedzenie tych pyszności. Kruche, maślane. Niezwykle smaczne.
Niestety u mnie nie mają "wyglądu" czekoladowych ciasteczek, ponieważ dość późno zorientowałam się, że nie mam wystarczającej ilości kakao.
Przepis pochodzi stąd i oryginalnie był bardziej pracochłonny, więc go nieco zmodyfikowałam.


Składniki:
  • 240 g mąki
  • 100 g masła
  • pół szkl. cukru
  • ćwierć szkl. kakao (u mnie mniej)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • jajko
  • szczypta soli

Zmiksuj masło z cukrem, aż się rozpuści. Dodaj jajko i zmiksuj razem. Wymieszaj mąkę, kakao, proszek do pieczenia i sól. Powoli dodawaj suche składniki do masy maślanej i miksuj cały czas na wolnych obrotach, aż powstanie jednolite ciasto. Podziel ciasto na dwie części, uformuj w wałki 3-5 cm, w zależności od tego jak duże mają być ciasteczka. Wałki zawiń w folię aluminiową, spożywczą lub papier do pieczenia i wstaw na 15 minut do zamrażalnika. Wyjmij, pokrój w 1/2 cm plasterki, ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz około 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C.



sobota, 15 stycznia 2011

Marmurkowe muffiny na weekend

Muffiny te pochodzą z bloga vegelicious. Od dawna zabierałam się do ich upieczenia. Są bardzo bardzo dobre, efektowne, a co najważniejsze dla mnie ostatnio, ekspresowe w przygotowaniu! Jest w nich wszystko to, co tygryski lubią najbardziej, zwłaszcza zimą, czyli kakao, kokos i cynamon. Ich smak przywołuje odległe kraje, z których pochodzą, a do których teraz najchętniej uciekłabym, żeby troszkę się ogrzać tamtejszym słońcem. Pewne sprawy i pewni ludzi trzymają mnie jednak tutaj, więc rozgrzewać mogę się popijając kakao z chilli i zjadając taką oto babeczkę. Na śniadanie pierwsze i drugie, albo na podwieczorek.Whatever.
Cytuję za Sylwią.

Składniki:
  • 2,5 szkl. mąki
  • 2/3 szkl. cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego ( użyłam olejku waniliowego)
  • szczypta soli (pominęłam, bo miałam tylko ziołową :))
  • 1/3 szkl. oleju
  • 1 szkl. napoju sojowego (lub innego roślinnego)
  • 1/3 szkl. wody gazowanej ( użyłam wysoko mineralizowanej, lekko nasyconej CO2)
  • 1/2 szkl. wiórków kokosowych
  • 2 kopiaste łyżki kakao
  • 3 łyżeczki cynamonu
Mieszamy razem mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy i sól. Dodajemy olej, napój sojowy i wodę gazowaną i mieszamy aż do uzyskania jednolitej masy. Dodajemy wiórki kokosowe i mieszamy 4 razy łyżką (dosłownie). Na środku sypiemy pasek z kakao, po bokach dwa mniejsze paski z cynamonu i ponownie mieszamy łyżką 4 razy. Przekładamy masę do foremek na muffiny, pieczemy ok. 20-25 minut w 200 stopniach.
SMACZNEGO!

czwartek, 28 października 2010

Sernik na kakaowym spodzie






Dziś kolejny z serii sprawdzonych przepisów. Sernik ten robi się w naszej rodzinie od ładnych paru lat. "Wygrzebała" go gdzieś nasza mama, ale gdzie, to nie wiem :) W kazdym razie przepis jest godny polecenia i uwielbiany przez wszystkich domowników.


składniki:

masa serowa: 1 kg zmielonego białego sera, 1,5 szkl. cukru, 20 dkg masła, 5 dkg rodzynek ( pominęłam ), 4 zółtka, 7 białek, 4 łyzki budyniu waniliowego

ciasto: 2 szkl. mąki, 1/2 szkl. cukru, 15 dkg margaryny, 3 zółtka, 2 łyzki kakao, 2 łyzeczki proszku do pieczenia


Składniki ciasta zagniatamy, formujemy z niego kulę i wkładamy na godzinę do lodówki. Masło rozcieramy na puch, dodajemy cukier i zółtko po zółtku, a potem - łyzka po łyzce - ser i budyń. Skłądniki mieszamy. Rodzynki obsypujemy mąką i dodajemy do masy serowej. Białka ubijamy mikserem na sztywną pianę i dodajemy do masy. Ciasto wyjmujemy z lodówki, dzielimy na dwie równe części. Jedną z nich ucieramy na duzych otworach tarki na spód formy wysmarowanej tłuszczem i obsypanej mąką. Na ciasto rozkładamy masę serową. Następnie ucieramy na tarce - na masę serową - drugą część ciasta. Pieczemy około godziny w 170 st. C.