poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Zielona sałatka z miętą i bobem




Bez zbędnych wstępów. Po prostu musicie tego spróbować!

Składniki:

  • 500 g świeżego bobu
  • 100 g kaszy gryczanej
  • 50 g orzechów nerkowca ( w oryginale były pistacje )
  • 50 g płatków migdałowych
  • 3 łyżki oleju lub oliwy
  • 2 gałązki mięty
  • 2 łyżeczki soli
  • pieprz do smaku
Bób wrzuć na osolony wrzątek z 1 łyżeczką soli i ugotuj. Kaszę gryczaną również ugotuj z dodatkiem soli. Listki mięty umyj i osusz, połowę z nich posiekaj, resztę zostaw do dekoracji. Odcedź ugotowaną kaszę oraz bób. Bób obierz z łupinek. 
Na patelni rozgrzej olej. Zrumień na nim płatki migdałów. Dodaj kaszę, bób i orzechy nerkowca. Posyp pieprzem. Smaż chwilę, by smaki się połączyły. Zestaw z ognia, dodaj posiekaną miętę i wymieszaj. Przełóż do miski lub na talerze i udekoruj pozostałą miętą. Świetna na ciepło, jako letni obiad i na zimno również doskonała!

Przepis pochodzi z lipcowych Smaków Życia.

środa, 31 lipca 2013

Domowe lody waniliowe


Lody! Komu lody?
Lody waniliowe to podstawa. Stanowią pyszny samodzielny deser, ale też mogą być świetną bazą do wielu przysmaków. Kawa? Naleśniki? Szarlotka? Brownie? Do czego lubicie je dodawać?
Warto więc mieć dobry przepis pod ręką i przygotować je samemu. A więc do dzieła!

Składniki:
  • 500 ml śmietany 30 %
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 żółtka (najlepiej z chowu wolnego)
  • laska wanilii
  • szklanka mleka
Mleko zagotować w rondelku z przekrojoną wzdłuż laską wanilii. Pozostawić do ostygnięcia. Śmietanę ubić na sztywno. W drugiej misce ubić żółtka z cukrem pudrem. Z mleka wyjąć laskę wanilii. Małym nożykiem wyskrobać pozostałe ziarenka wanilii i dodać do mleka. Do śmietany dodać żółtka z cukrem i wystygnięte  mleko. Wymieszać i przełożyć do pojemnika z zamknięciem. Cały proces mrożenia trwa około 5-6 godzin. Co godzinę trzeba masę wyjąć z zamrażalnika i przemieszać widelcem. Pycha!

Przepis znaleziony w prasie, zapamiętany i odtworzony :) Nie pamiętam, cóż to była za gazeta :)

czwartek, 11 lipca 2013

Wino z pomarańczy

źródło: www.burnarj.pl

źródło: www.burnarj.pl

Brzmi intrygująco, prawda? Dla mnie brzmiało, więc postanowiłam skorzystać z propozycji firmy importującej to wino z hiszpańskiej Andaluzji do Polski i spróbować, jak też ono smakuje. Do degustacji otrzymałam wino półwytrawne, semiseco (jest jeszcze wytrawne i wytrawne bez dodatku cukru). Postaram się dziś z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami.
Wiadomo, wino nieodłącznie kojarzy nam się z winogronami. Zdarzają się co prawda wina wytwarzane z innych owoców, ale o pomarańczach do tej pory nie słyszałam.
Dla mnie dużym plusem było to, że wino to wytwarzane jest z owoców uprawianych ekologicznie i przygotowywane jest tradycyjną metodą zwaną szampańską. Tak więc jest w 100 % ekologiczne. Brzmi nieźle, prawda?
Kolejny duży plus to opakowanie. Zarówno pudełko, jak i sama butelka są bardzo estetycznie wykonane i eleganckie. Idealnie nada się na oryginalny prezent.
Zanim otworzycie butelkę, musicie Wasze wino bardzo mocno schłodzić, bo lodowate smakuje najlepiej 
(włóżcie je na dobę do lodówki, a ostatnie pół godziny niech spędzi w pojemniku z lodem lub zamrażalniku).
A więc przejdźmy do meritum. Odkorkowujemy butelkę. I co? Zapach cudowny, przynajmniej dla mnie, bo wino pachnie jak kilogram świeżych pomarańczy. A smak? Jeśli spodziewacie się lekko gazowane soku pomarańczowego, będziecie zawiedzeni. Jeśli lubicie wina półwytrawne, a ja do takich osób należę, nie powinniście być zawiedzeni. Wino smakuje bardzo pomarańczowo, lekko i orzeźwiająco, dzięki naturalnym bąbelkom. Wyraźnie wyczuwalna jest też goryczka pochodząca ze skórki pomarańczowej. 
Myślę, że wino to idealnie pasuje do królującej obecnie pory roku, doskonałe na upały! Nada się doskonale na upalny, leniwy wieczór, ale też na eleganckie przyjęcie. 
Z czy je podać? Mi najbardziej zasmakowało z odrobiną słodyczy (czekolada). Nadaje się również jako aperitif, dodatek do świeżych owoców, ryb i owoców morza czy sushi.
I na koniec jeszcze jedna praktyczna rada. Wino jest musujące, więc po odkorkowaniu musicie spożyć całą zawartość butelki. Warto więc zaprosić do degustacji przyjaciół, bo wino łatwo uderza do głowy i samotna degustacja mogłaby się źle skończyć.

Jeśli produkt Was zainteresował, więcej możecie poczytać na winomusujace.pl

P.s. Zdjęcia niestety nie są mojego autorstwa. Ze względu na późne godziny degustacji, wszystkie wyszły kiepsko :(

źródło: www.burnarj.pl

wtorek, 2 lipca 2013

Sorbet z kiwi



Do przyrządzenia właściwie przez cały rok :) Orzeźwiające i lekkie lody. Nasze nie doczekały całkowitego zmrożenia, bo zostały zjedzone w postaci  lekko zmrożonego musu, co widać na powyższym zdjęciu. Dzieciaki nie mogły się doczekać deseru :)

Składniki:
  • 1/3 szklanki cukru
  • 6 owoców kiwi
  • 2 białka 
  • sok z 1/2 cytryny
Szklankę wody zagotowujemy z cukrem, zmniejszamy ogień i gotujemy ok. 10 minut, co jakiś czas mieszając. Syrop zdejmujemy z ognia, odstawiamy do ostudzenia. Kiwi cienko obieramy, kroimy na kawałki, miksujemy, mieszamy z zimnym syropem. Białka ubijamy na sztywno, mieszamy z musem owocowym i sokiem z cytryny. Masę przelewamy do zamykanego pojemnika. Wstawiamy do zamrażalnika na 4-5 godzin, co jakiś czas mieszając zamarzający sorbet widelcem. 

Przepis znaleziony Moje Gotowanie nr 6(223).
 

czwartek, 27 czerwca 2013

Ciasteczkowy potwór


Ciasteczkowe potwory kochają ciasteczka.  Pozwolić zajadać im te  ze sklepu na okrągło nie jest zbyt rozsądne, bo skład tych słodyczy pozostawia wiele do życzenia (olej palmowy chociażby). 
A więc pieczemy sami! We własnych wyrobach postawmy na zdrowie i zaserwujmy dzieciakom nie tylko słodycz, ale i przemyćmy przy okazji nieco zdrowia. Ciasteczka owsiane są w tym przypadku wspaniałym rozwiązaniem, bo są nie tylko pyszne i ale i cenne w wiele wartościowych składników. Spróbujcie!


Ciasteczka owsiane

Składniki:
  • 230 g masła
  • 100 g cukru
  • 150 g cukru trzcinowego dark muscovado
  • 2 jajka
  • 200 g mąki owsianej
  • 230 g mąki pszennej
  • 100 g płatków owsianych
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 60 g rodzynek (pominęłam)
Nastawić piekarnik na 150 st. C (z termoobiegiem). Trzy blachy wyłożyć papierem do pieczenia. 
Masło ucierać mikserem na wysokich obrotach przez minutę, aż będzie puszyste. Stopniowo dodawać oba rodzaje cukru. Po około 3 minutach miksowania dodać jajka. Ubić na gładką masę i odstawić. 
W drugiej misce połączyć oba rodzaje mąki, płatki owsiane, proszek do pieczenia, cynamon i sól. Suche składniki wsypać do masy maślanej i jeszcze chwilę ucierać. Czekoladę pokroić drobno i dodać do masy wraz z rodzynkami. 
Przy pomocy dwóch łyżeczek formować kulki i układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach 4-5 cm. Delikatnie spłaszczyć i wstawić do nagrzanego piekarnika na 12-15 minut. 
Ostudzić na blasze.

Przepis pochodzi z książki "White Plate" Elizy Mórawskiej.



środa, 19 czerwca 2013

Ślimaczki truskawkowe (wegańskie)


Sezon truskawkowy w pełni. Słońce pięknie przygrzewa, dzięki czemu owoce pięknie dojrzewają i są słodkie. I potaniały! Korzystajcie więc, bo ani się obejrzycie, a pozostaną nam tylko przetwory i mrożonki :(

Dziś przepis łatwy, wykorzystywany już na blogu w innych odmianach, bo ślimaczki bardzo lubimy!




Składniki na ciasto:
  • 50g drożdży
  • 4 szkl. mąki pszennej
  • 2/3 szkl. cukru trzcinowego
  • 1 szkl. mleka roślinnego (można dać krowie)
  • 1/2 szkl. oleju 
Dodatkowo: kubek truskawek pokrojonych na ćwiartki tuż przed położeniem na rozwałkowanym cieście

Opcjonalnie: cukier puder

Drożdże ucieramy z cukrem. Czekamy, aż się rozpuszczą. Następnie dodajemy ciepłe mleko i zaczyn odstawiamy pod przykryciem na 15 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie dodajemy olej i mąkę i dokładnie wyrabiamy ciasto. Odkładamy je w ciepłe miejsce na 40 minut, aby wyrosło. Następnie wyrabiamy ciasto z odrobiną mąki, aby się nie kleiło. Rozwałkowujemy, tak aby wyszedł nam możliwie równy prostokąt. Rozkładamy na cieście pokrojone truskawki. Ciasto zwijamy w rulon i kroimy go ostrym nożem na 1,5-2 cm krążki. Pieczemy w 180 st.C przez około 10-15 minut.
Po wyjęciu z piekarnika można ślimaczki oprószyć cukrem pudrem.
Smacznego!




środa, 5 czerwca 2013

Chleb z oliwą na zakwasie


Zmobilizowałam się, znalazłam chwilkę i umieszczam przepis na ten chleb, który ostatnio często wypiekam. Wybieram go nie tylko ze względu na to, że jest pyszny, ale też jest łatwy łatwy w przygotowaniu. Nie wymaga długiego wyrabiania, wcześniejszego zrobienia zaczynu, przekładania, mieszania co jakiś czas itp., a u mnie, jak już pisałam wcześniej krucho z czasem ostatnio, więc ten chleb jest jak znalazł.
Umieszczam go też dla mojej Przyjaciółki, która ostatnio zrobiła swój pierwszy zakwas i prosiła mnie o prosty przepis. 
Wypróbujcie koniecznie!


Składniki:

400 g mąki pszennej
8 łyżek aktywnego zakwasu żytniego
50 g mąki żytniej chlebowej
2 gramy świeżych drożdży (jeśli Wasz zakwas nie jest jeszcze zbyt mocny)
300 ml wody
1 łyżka oliwy z oliwek
1,5 łyżeczki soli morskiej
2 łyżki czarnych oliwek, pokrojonych (pominęłam)
 

do posypania wierzchu: pestki słonecznika (opcjonalnie)

 
Wszystkie składniki wymieszać w misce, przełożyć do keksówki o pojemności 500 g. Przykryć ściereczką, odstawić na ok. 3-6 h w miejsce o temperaturze pokojowej. Czas wyrastania zależy od wielu czynników np. od "mocy" zakwasu, warunków atmosferycznych itp.

Piekarnik nagrzać do temp. 210 st C. Chleb posypać mąką lub pestkami słonecznika. Wstawić do piekarnika, spryskać ścianki wodą, piec 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 190 st C i dopiekać kolejne 30-40 minut, aż wierzch będzie złotobrązowy. Mój chleb jest zwykle gotowy po 1/2 h, więc zerkaj do swojego wypieku co jakiś czas, bo każdy piekarnik jest inny :)
Po upieczeniu wyjąć z formy i ostudzić na metalowej kratce.

Przepis zaczerpnięty z Pracowni Wypieków.