piątek, 1 października 2010

Pstrąg w folii








Wciąz zbyt mało jemy ryb. My, Polacy. To widać po Naszych blogach, jak niewiele przewija się na nich rybnych przepisów. A ryby są przeciez warte uwagi nie tylko ze względu na walory smakowe, lecz takze ze względu na wartości odzywcze. Uczmy Nasze dzieci zajadać rybki juz od początku, bo jak nie polubią ich w dzieciństwie, to tak juz im pewnie zostanie :( A najprostrzym sposobem na to, zeby dzieci jadły ryby jest zajadanie ich przez rodziców.
Dziś przepis na pstrąga w folii. Niezwykle proste w wykonaniu, szybkie i smaczne danie. I lekkie. W ten sposób mozna przygotować takze inne ryby w całości lub wyfiletowane.
na jedną rybę potrzeba:
  • gałązkę świezej bazylii (lub tymianku np.)
  • 2 ząbki czosnku
  • kawałek masła
  • sól (uzyłam cytrynowej)
  • wykałaczki
  • kawał folii

Rybę oskrobać, odkroić głowę i ułozyć na folii. Pstrąga posolić z wierchu i w środku. Do środka ryby włożyć masło, czosnek zgnieciony dłonią ( by lepiej wydobywał się jego aromat) i bazylię. Spiąć wykałaczkami. Owinąć folią dość luźno, tak by powstał rękaw. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C około 20 minut. Smacznego!

wtorek, 28 września 2010

Mocno kokosowe muffinki z malinami


I znów malinowo... A do tego bardzo kokosowo i wegańsko.
Składniki:
  • 1,5 szkl. mąki
  • 1 szkl. mleka kokosowego
  • 2 łyzki mąki ziemniaczanej
  • 0,5 szkl. cukru
  • 0,5 szkl. oleju
  • 75 g wiórków kokosowych
  • mała paczka proszku do pieczenia
  • 36 malin

W misce wymieszać olej, mleko kokosowe i cukier. Dodać mąki, proszek do pieczenia i wiórki. Wymieszać. Przełozyć ciasto do foremek. Na kazdej babeczce ułozyć 3 maliny i lekko je docisnąć. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C około 15 minut. Smacznego!

niedziela, 26 września 2010

Muffinki imbirowo-migdałowe z malinami



Dawno nie eksperymentowałam z nowymi przepisami na muffinki. Trochę z braku czasu, a trochę z braku chęci ;) A ten przepis czekał skserowany z jakiegoś starego numeru Oliwii chyba z dwa lata temu, wciśnięty do jednego z brulionów z przepisami. A ze to ostatni dzwonek, aby skorzystać ze świezych malin, zmobilizowałam się i upiekłam malinowe muffiny na niedzielne popołudnie.
składniki:
250 g malin
150 g mąki
80 g zmielonych migdałów (dałam posiekane niezbyt starannie)
2 lyzeczki proszku do pieczenia
100 g cukru
szczypta soli
jajko
250 ml maślanki (dałam jogurt naturalny)
1/2 łyzeczki świezo startego imbiru (dałam suszony, mielony)
łyzka oleju
ewentualnie cukier puder do dekoracji
Piekarnik rozgrzej do 175 st. C. Mąkę wymieszaj z migdałami, proszkiem do pieczenia, solą i cukrem. Jajko ubij z maślanką. Dodaj do tego imbir i olej. Wymieszaj, aby uzyskać jednolitą konsystencję. Następnie wymieszaj składniki suche zmokrymi. Ciastem wypełnij foremki do 2/3 wysokości. Ułóz po kilka malin na kazdej babeczce i delikatnie dociśnij. Piecz około 20 minut, az wyrosną i będą złotobrązowe. Po wystygnięciu posyp cukrem pudrem.






piątek, 24 września 2010

Alberty



Kolejny przepis na szybkie ciasteczka do kawy. Pochodzi on z mojego pierwszego brulionu z przepisami. Nie piekłam ich dobrych parę lat, ale odkąd piekę dla moich Maluchów, często robię ciastka, a przepisy zmieniać trzeba, zeby nie było nudno :) Postanowiłam więc przeprosić się z Albertami ;) Wychodzą kruchutkie i pyszne. "Dobre te ciastka" - stwierdził F. po degustacji, a wielbicielem słodkości nie jest ;)
Składniki:
50 dag mąki, 15 dag margaryny, 25 dag cukru, 4 jaja, mała torebka proszku do pieczenia, cukier waniliowy
Mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia oraz margarynę posiekać nozem. Dodać jaja utarte z cukrem i znów posiekać nozem, po czym szybko zagnieść ciasto ręką i pozostawić w chłodnym miejscu na 15 minut ( dałam do zamrazalnika na 5 minut ). Następnie rozwałkować na grubość 1/2 cm i wykroić okrągłe ciasteczka. Ułozyć na blasze wyłozonej papierem do pieczenia, kazde nakłuć widelcem i posmarować osłodzoną wodą (pominęłam to). Piec w średnio nagrzanym piekarniku na złoty kolor (około 10-15 minut).








czwartek, 23 września 2010

Jesienny sos warzywny i pasta a'la ajwar


Rano zajrzałam do lodówki, by ustalić, co tez by się dało na obiad przygotować z tego, co w domu się znajduje i padło na warzywa. Powstał pyszny, aromatyczny sos, który świetnie pasuje do makaronu, kaszy, czy ryzu. Na zimno mozna zaserwować go jako dip do przystawek lub mięsa z grilla albo po prostu jako pastę na kanapki. Dzięki wyraźnej nucie paprykowej, kojarzy mi się nieco z ajwarem.
Potrzeba:
  • 1 papryka
  • 1 cukinia
  • kawałek kabaczka
  • słoiczek koncentratu pomidorowego ( można zastąpić pomidorami z puszki lub świezymi, obranymi ze skórki)
  • mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • łyzka suszonej bazylii
  • sól, pieprz
  • oliwa

Wszystkie warzywa pokroić w kawałki. Na patelni rozgrzać oliwę. Wrzucać kolejno: cebulę, czosnek, paprykę, cukinię i kabaczek. Doprawić solą, pieprzem i bazylią. Dusić do miękkości. Dodać kocentrat pomidorowy i zagotować. Zestawić z ognia i zmiksować na gładką masę. Gdyby wyszła za gęsta, mozna dolać nieco oliwy i dobrze wymieszać.

środa, 22 września 2010

Zupa krem ziemniaczana. Na rozgrzewkę!





Dni coraz chłodniejsze. Rodzina coraz bardziej zakatarzona. Trzeba ją rozgrzać. Nadchodzi czas zup. Szybkie do zrobienia. Pożywne i pełne witamin. Rozgrzewające. Kombinacji mnóstwo. I wszystkie pyszne. Do dzieła!
Potrzeba:
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  • kawałek pora
  • 6 średnich ziemniaków
  • pół małej ebuli
  • sól
  • 5 ziarenek pieprzu
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • liść laurowy
  • łyzka majeranku
  • oliwa

Warzywa umyć, obrać, wrzucić do garnka (oprócz ziemniaków i cebuli), dodać sól, pieprz, ziele angielskie i liść laurowy. Gotować około 15-20 minut. W tym czasie ziemniaki pokroić w kostkę lub talarki, cebulę posiekać. Na patelni lub w rondelku rozgrzać oliwę, zeszklić cebulę, dodać ziemniaki i majeranek i smazyć na małym ogniu około 5 minut, mieszając. Ziemniaki wrzucić do garnka z resztą warzyw. Całość gotować około 20 minut. Zdjąć z ognia. Zmiksować na krem. Smacznego!

poniedziałek, 20 września 2010

grzybki marynowane



Grzyby obrodziły w tym roku niesamowicie. Korzystamy więc z okazji i przygotowujemy zapasy na zimę. Suszymy i marynujemy. Przygotowanie własnych grzybowych przetworów jest bardzo łatwe, a ustawienie takiego przysmaku na kolacyjnym stole w środku zimy, z pewnością wywoła uśmiech na twarzy niejednego grzybowego smakosza :)
Na 1 słoik potrzeba:
  • około 1/2 kg grzybów (u mnie podgrzybki)
  • płaska łyzeczka soli
  • 1 liść laurowy
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 5 ziarenek pieprzu
  • szczypta cukru
  • pół cebuli posiekanej
  • 50 ml octu 10 %

Grzyby oczyścić, odkroić nóżki, większe kapelusze przekroić na pół, umyć pod bierzącą wodą. Wrzucić do rondelka z osoloną wodą i gotować około 20 minut. Odcedzić. Przełozyć do słoiczka. W drugim rondelku zagotować 50 ml octu z 100 ml wody, przyprawami i cebulą. Gotować około 2-3 minut. Tak przygotowaną miksturą zalać grzybki. Zakręcić wieczko i odstawić do spizarni :)