środa, 7 stycznia 2015

Wegańska grochówka od Jadłonomii




Zawsze lubiłam grochówkę, choć nigdy jej sama w formie tradycyjnej nie ugotowałam. Dopiero pod koniec zeszłego roku, przeglądając książkę Jadłonomii, natknęłam się na zupę grochową w wersji wegańskiej. No i wkrótce potem ją ugotowałam. Wczoraj ugotowałam ją po raz drugi. Jest świetna i wierzcie mi, że jedząc ją, w życiu nie zorientowalibyście się, że jest to produkt wegański. Bo czuć wędzonkę :)
Zupa zawdzięcza swój smak dodatkowi wędzonej papryki. Jest ona niezbędna, aby uzyskać ten specyficzny, wędzonkowy posmaczek :)

Składniki:
  • 2 szklanki grochu, moczonego przez godzinę w gorącej wodzie*
  • 2 ziemniaki
  • 1 marchewka
  • 1 cebula
  • 1/4 bulwy selera
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 4 liście laurowe
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1/2 łyżeczki lubczyku
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 4 łyżki oleju
  • sól
  • pieprz
Ziemniaki, marchewkę, cebulę i selera pokroić w drobną kostkę, a czosnek posiekać. W garnku rozgrzać olej. Wrzucić cebulę, czosnek, ziele angielskie, liście laurowe i wędzoną paprykę i dusić na małym ogniu przez 5 minut. Dodać pokrojone warzywa i resztę przypraw, dokładnie wymieszać i dusić przez kolejne 5 minut.
Dodać groch z wodą, w której się moczył oraz sos sojowy i gotować pod przykryciem przez godzinę. Na koniec doprawić solą, pieprzem i ewentualnie odrobiną sosu sojowego.

* W książce nie była podana ilość wody. Ja zalewam groch dwoma litrami wrzątku.

Przepis pochodzi z książki Marty Dymek "Jadłonomia"


wtorek, 30 grudnia 2014

Muffinki czekoladowe Nigelli Lawson


Może na jutrzejszą imprezę sylwestrową Wam się przyda mój wpis? Bo przecież czekoladową babeczkę, to zawsze i o każdej porze się chętnie zjada, nieprawdaż? ;) Myślę, że goście będą zachwyceni!
Jeśli nie macie czekoladowego groszku, może być czekolada posiekana na drobne kawałki. Ja wykorzystałam czekoladki z kalendarza adwentowego, który zalegał w kącie ;)

Składniki na 12 babeczek:
  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szklanka mleka
  • jajko
  • 2 łyżki kakao
  • szklanka czekoladowych groszków
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • ok. 1/3 szklanki oleju
  • pół łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wsyp do miski mąkę, proszek do pieczenia, cukier puder, kakao, sodę i 3/4 czekoladowych groszków. Wszystkie płynne składniki zmieszaj osobno, a następnie połącz je z suchymi i wymieszaj. Wlej masę do foremek (ale nie do końca, wypełnij ok. 3/4) i posyp resztą groszków. Piecz przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.
 
Przepis znalazłam tutaj.



 
Pomyślności w Nowym Roku dla Wszystkich!
 

niedziela, 21 grudnia 2014

Wegańskie pierniczki



Dziś propozycja typowo świąteczna i bardzo aromatyczna :) Nie tylko dla wegan! Przepis pochodzi z książki "Fika" wydanej przez Ikeę. Przerobiłam go na wegański, bo w wersji pierwotnej było masło (125 g), a nie olej. Zwróćcie tylko uwagę na to, że większość składników podana jest w mililitrach (mąka także!).Zdążycie jeszcze przed Świętami!

Składniki:
  • 200 ml cukru pudru
  • 100 ml syropu cukrowego (użyłam melasy)
  • 100 ml wody
  • 100 ml oleju rzepakowego
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1/2 łyżki kardamonu
  • 1/2 łyżki goździków
  • 1/2 łyżki imbiru
  • 1 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 750 ml mąki + odrobinę do wałkowania
Wsyp cukier do rondla, dodaj syrop i wodę. Doprowadź do wrzenia i zdejmij z ognia. Olej wlej do miski z przyprawami. Wlej gorącą mieszaninę cukru z syropem i wymieszaj wszystkie składniki. Pozostaw, aby mieszanina uzyskała temperaturę pokojową. Wymieszaj mąkę i sodę oczyszczoną, dodaj do mieszaniny z cukru, oleju i przypraw, całość będzie dość rzadka, ale z czasem zgęstnieje. Wyrób ciasto. Przykryj miskę lub przełóż ciasto do plastikowej torebki i wstaw do lodówki na 24-48 godzin.
Rozgrzej piekarnik do 180 st. C. Posyp stolnicę mąką i rozwałkuj ciasto. Wycinaj foremkami przeróżne kształty i układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową. Piecz w piekarniku 4-6 minut. Uważaj, żeby ciastek nie przypalić!

czwartek, 11 grudnia 2014

Racuchy z jabłkami


Na śniadanie, na lunch, na obiad, podwieczorek i kolację. Zawsze najlepsze. Racuchy :)

Składniki:
  • 250 g mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka
  • 20 g roztopionego i przestudzonego masła
  • 100 g cukru trzcinowego*
  • szczypta soli
  • olej do smażenia
  • 1-2 jabłka
Mąkę przesiać, zrobić w niej małe zagłębienie i wkruszyć do niego drożdże oraz dodać odrobinę mleka. Pozostawić na kilka minut, aby drożdże "ruszyły". Jaja ubić z mlekiem, tłuszczem i solą. Dodać cukier, mąkę i energicznie ubić trzepaczką do uzyskania gęstego ciasta. Pozostawić na godzinę do wyrośnięcia. Jabłka obrać, pokroić w kostkę i dodać do wyrośniętego ciasta. Rozgrzać tłuszcz na patelni, porcje ciasta nakładać łyżką i smażyć. Na drugą stronę obracać, gdy brzegi się delikatnie zarumienią i pojawią się na nich dziurki. Gotowe racuchy układać na talerzu wyłożonym papierowym ręcznikiem. Podawać ciepłe.
 
Przepis znaleziony w książce "O jabłkach" E. Mórawskiej, moją modyfikacją jest dodanie cukru do ciasta, w oryginale były bez, ale posypane cukrem pudrem przed podaniem :)


wtorek, 9 grudnia 2014

Przyprawa do piernika D.I.Y.


Jako, że zrobiłam już w tym roku własny cukier waniliowy oraz ekstrakt waniliowy, czas przedświąteczny zmobilizował mnie do tego, aby przygotować przyprawę do moich ulubionych bożonarodzeniowych ciasteczek własnoręcznie. Jak większość rzeczy, które prezentuję na blogu, nie jest to zupełnie skomplikowane,  a przygotowanie tej cudownie pachnącej mieszanki, zajmie Wam niewiele czasu.
 
Składniki:
  • 1 i 1/2 łyżeczki goździków
  • 1 ziarenko czarnego pieprzu
  • 1 ziarenko kardamonu
  • odrobina świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu*
  • 1/2 łyżeczki imbiru w proszku
Goździki, pieprz i kardamon zemleć w młynku do kawy. dodać pozostałe składniki i wymieszać. Gotowe! Taka porcja dostarczy Wam  czterech łyżeczek przyprawy piernikowej :)
 
* Możecie również wykorzystać laski cynamonu, ale że są one bardzo różnej wielkości, proponuję samemu dokonać pomiaru "na oko", ile tej kory trzeba wrzucić, aby uzyskać 1 i 1/2 łyżeczki proszku :) W takim przypadku mielimy korę razem z kardamonem, pieprzem i goździkami w młynku!
 
Przepis zaczerpnięty z książki "Zamień chemię na jedzenie" Julity Bator.




poniedziałek, 24 listopada 2014

Pasta z pieczonego czosnku z rozmarynem


To jeden  pierwszych przepisów z mojego najnowszego nabytku, czyli "Jadłonomii" Marty Dymek. Przepis wypatrzony podczas popołudniowej kawy przez mojego męża, a zrealizowany przeze mnie.
Doskonały do kanapek i nie tylko!

Składniki:
  • 1 główka czosnku
  • 1 puszka białej fasoli lub 1/2 szkl. suchej fasoli, ugotowanej do miękkości
  • 1 gałązka świeżego albo 1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu
  • 1/3 szkl. oliwy z pierwszego tłoczenia
  • 1/2 łyżeczki soku z cytryny
  • 1/4 łyżeczki skórki otartej z cytryny
  • olej
  • sól
  • czarny pieprz
Piekarnik rozgrzać do 180 st. C. Czosnku nie obierać, zdjąć tylko z główki wierzchnie ubranko, tak by były widoczne wszystkie ząbki. Delikatnie posmarować olejem i piec 20-30 minut, do czasu, aż czosnek zmięknie. Pilnować, by się nie przypalił! W razie potrzeby, można nakryć folią aluminiową.
Odstawić czosnek do ostudzenia. W międzyczasie oderwać listki rozmarynu od łodygi i dokładnie je posiekać (W przypadku rozmarynu suszonego, należy zmielić go lub rozetrzeć w moździerzu). Następnie połączyć z oliwą i zmiksować w blenderze w kształcie litery S albo rozetrzeć w moździerzu. Czosnek wycisnąć z łupin i połączyć z oliwą z rozmarynem i pozostałymi składnikami. Całość zmiksować blenderem ręcznym na gładką pastę. Doprawić solą i pierzem.
 

wtorek, 18 listopada 2014

Zupa dyniowo-soczewicowa z mleczkiem kokosowym i jarmużem

 


Po raz pierwszy gotowałam tę zupę w wielkim harcerskim kotle, razem z klasą mojej córki i kilkorgiem rodziców. Na świeżym powietrzu, w jesiennym słońcu smakowała ona cudownie. No cóż, mogę się o niej wyrażać w samych superlatywach! Jest pyszna, pożywna i zdrowa. Musicie jej koniecznie spróbować tej jesieni, póki jeszcze dynie na straganach dostępne. Z jarmużem też nie powinniście mieć już większych problemów, bo stał się w tym roku dostępny nawet w miasteczkowych warzywniakach.
Inspiracją był dla mnie przepis znaleziony na blogu młodszej siostry wschodnio-afrykańską zupę z soczewicą i mleczkiem kokosowym, został on jednak przeze mnie nieco przerobiony i oto podaję moją wersję!

Na potrzeby gospodarstw domowych proporcje zostały oczywiście zmniejszone :)

Składniki ( porcja dla 3-4 osób):
  •  450 g obranej i pokrojonej w kostkę dyni
  • 100 g czerwonej soczewicy 
  •  1  spory pomidor, obrany ze skórki i posiekany (lub puszka pomidorów)
  • 1 cebula, obrana i drobno posiekana
  • 1 ząbek czosnku, rozgnieciony
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  •  ½ szkl. rozdrobnionego  jarmużu
  • 1 łyżka oleju, najlepiej z orzechów ziemnych (użyłyśmy oleju rzepakowego)
  • 1 łyżka przecieru lub koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka curry
  • 1 łyżeczka nasion kuminu ( kminu rzymskiego)
  • świeżo mielony czary pieprz
  • 500 ml bulionu warzywnego 
  •  1/2 puszki mleka kokosowego ( 200 ml)

Obierz i posiekaj warzywa. W garnku o grubym dnie rozgrzej olej. Wsyp cebulkę i szklij  przez chwilę. Następnie dodaj czosnek, wsyp curry i kmin. Mieszaj i smaż razem kilka sekund. Dodaj pomidory i duś przez kilka minut. Na koniec wrzuć soczewicę, dynię, marchewkę, ziemniaka, pietruszkę, seler, przecier pomidorowy i dodaj bulion warzywny. Dopraw pieprzem. Doprowadź do wrzenia i gotuj około 20 minut.  Dodaj jarmuż i gotuj jeszcze 10 minut. Na koniec dodaj mleko kokosowe, wymieszaj i ponownie zagotuj. Podawaj z pieczywem.