Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lutego 2015

Ciabatta

 
 
Dzisiaj propozycja na śniadanie we włoskim stylu. Przy tym przepisie trzeba sobie wszystko tak zaplanować, żeby zaczyn zostawić na 12 godzin, a po ich upływie mieć czas na przygotowanie bochenków. Dlatego najwygodniej wymieszać go w piątkowy lub sobotni wieczór, by w weekend cieszyć się pysznym, domowym wypiekiem. Z podanych proporcji uzyskacie 3 ciabatty, więc możecie nawet jedną lub dwie zamrozić i w tygodniu też cieszyć się domowym pieczywem. Chyba, że jest Was w domu więcej, tak jak u nas, wtedy z mrożenia nici ;) Weekend zbliża się wielkimi krokami, więc zaopatrzcie się w składniki, które nota bene wyszukane nie są i zabierajcie się za domową piekarnię!
 
Przepis na 3 bochenki:
 
Zaczyn
  • 450 g białej mąki chlebowej plus porcja do oprószenia
  • 1 i 1/4 łyżeczki suszonych drożdży
  • 200 - 250 ml ciepłej wody
Ciasto
  • 400 ml ciepłej wody
  • 4 łyżki letniego mleka (może być roślinne lub krowie)
  • 675 g białej mąki chlebowej
  • 1 opakowanie suszonych drożdży
  • 2 łyżeczki soli
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
Na początku sporządź zaczyn. Ja zwykle robię go wieczorem, gdy wiem, że następnego dnia będę od rana w domu :). Mąkę przesiej do miski, wymieszaj z drożdżami i zrób wgłębienie. Następnie wlej do niego wodę i mieszaj do chwili, gdy składniki się połączą. Zacznij od dodania połowy z podanej wody i dodawaj więcej w razie potrzeby, tak, by uzyskać ciasto nadające się do wyrabiania. Wówczas przełóż je na oprószoną mąką stolnicę i zagniataj około 5 minut. Z ciasta ukształtuj kulę, przełóż ją do miski, miskę włóż do plastykowej torby i przykryj wilgotną ściereczką. Następnie odstaw w ciepłe miejsce na 12 h.
Następnego dnia wymieszaj drewnianą łyżką wodę i mleko z zaczynem. Potem stopniowo wymieszaj dłońmi z mąką i drożdżami. Na koniec dodaj sól i oliwę. Ciasto powinno być bardzo mokre, nie dodawaj dodatkowej mąki! Miskę przełóż do plastykowej torby, przykryj ponownie wilgotną ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na 2 h lub do casu, aż podwoi swoją objętość. Trzy formy do pieczenia oprósz mąką. Łyżką podziel ciasto pomiędzy przygotowane blachy. Lekko oprószonymi dłońmi formuj prostokątne bochenki, następnie delikatnie je spłaszcz. Możesz też poskładać spłaszczone ciasto dwoma przeciwległymi bokami do środka i jeszcze na pół, następnie przełożyć do foremki i rozpłaszczyć ponownie. Wierzch każdego bochenka oprósz mąką i pozostaw do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 30 minut. W tym czasie rozgrzej piekarnik do 220 st. C. Piecz chleby 25-30 minut (skórka ma się pięknie zarumienić, a uderzenie od spodu spowoduje głuchy odgłos). Ciabatty przełóż na kratkę i ostudź.
 
Przepis pochodzi z książki "Książka kucharska włoskiej Mamy" wydawnictwa Olesiejuk.

 


czwartek, 12 lutego 2015

Cannelloni ze szpinakiem i ricottą Jamiego Olivera





Dziś mam dla Was danie nieco bardziej pracochłonne, które ciężko raczej przygotować w środku tygodnia. Bo to jest obiad weekendowy. Bardziej wymagający, ale dający mnóstwo satysfakcji. Bo smakuje wyśmienicie! Tak więc w najbliższy weekend musicie znaleźć dla niego czas. Nie będziecie żałować :)

P.S. Darujcie zdjęcia, ale ta zapiekanka smakuje, a nie wygląda ;)

Składniki:
  • 2 grudki masła
  • oliwa
  • 2 ząbki czosnku, obrane i pokrojone w plasterki
  • duża garść świeżego majeranku lub oregano, posiekanego
  • 1/4 gałki muszkatołowej, startej
  • 8 garści szpinaku
  • garść świeżej bazylii, listki porwane, łodyżki posiekane
  • 2 puszki pokrojonych pomidorów
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • szczypta cukru
  • 400 g sera ricotta
  • 2 garście świeżo startego parmezanu
  • opakowanie cannelloni (około 16-20 rurek)
  • 200 g mozzarelli, pokruszonej
Na biały sos:
  • 500 ml kwaśnej śmietany
  • 3 anchois, drobno pokrojone (pominęłam)
  • 2 garście świeżo startego parmezanu
  • sól
  • świeżo starty pieprz
Po pierwsze znajdź blaszkę do pieczenia  lub garnek żaroodporny, w którym będzie można położyć wszystkie cannelloni w jednej warstwie, blisko siebie. Warto wszystkie etapy przygotowywać w tym jednym naczyniu, unikniemy w ten sposób wielkiego zmywania :) Blachę lub ganek ustaw na dużym ogniu, skrop oliwą z oliwek, włóż masło, jeden pokrojony ząbek czosnku, garść majeranku lub oregano i startą gałkę muszkatołową. Następnie dodaj szpinak. Jeśli nie zmieści się od razu cały, dodawaj go partiami. Szpinak szybko traci na objętości, więc nie zajmie to wiele czasu. Po 5 minutach przełóż szpinak do dużej miski i pozostaw do wystygnięcia. Garnek postaw z powrotem na ogniu, wlej trochę oliwy, dodaj drugi ząbek czosnku, łodyżki bazylii i pomidory. Do jednej z puszek po pomidorach wlej zimnej wody i dodaj do garnka. Zagotuj, zmniejsz płomień, wsyp szczyptę soli, pieprzu i cukru i gotuj około 10 minut na małym ogniu, aż powstanie niezbyt gęsty sos. Zdejmij go z ognia i dodaj listki bazylii.
Ze szpinaku wyciśnij resztę wody i wlej ją z powrotem do miski, a sam szpinak drobno posiekaj. Wymieszaj go z płynem w misce, ricottą i garścią parmezanu. Napełniaj tą mieszanką cannelloni używając rękawa do dekorowania ( możesz go zrobić samemu z woreczka śniadaniowego, w którym utniesz jeden z rogów). Układaj cannelloni na sosie pomidorowym. Teraz wymieszaj śmietanę, parmezan, sól i pieprz ( oraz anchois, jeśli używasz) oraz dodaj trochę wody, aby sos nieco rozrzedzić. Rozprowadź gotowy sos na rurkach, posyp parmezanem, skrop oliwą, ułoż na wierzchu mozzarellę i zapiekaj całość przez 20-25 minut, aż się pięknie zezłoci.

Przepis pochodzi z książki "Moje obiady" J. Olivera.




piątek, 5 września 2014

Focaccia z rozmarynem i czosnkiem



Dziś focaccia, siostra pizzy. Trochę skromniejsza, ale równie pyszna. Doskonała na ciepło i na zimno. Świetna do sałatek, do dań z grilla czy też jako zagryzka do piwa lub wina. Może stanowić bazę do kanapek.
Przepis nieskomplikowany, więc każdy sobie poradzi :) Do dzieła!

Składniki:
  • 25 g świeżych drożdży,
  • gałązki rozmarynu,
  • 5 ząbków czosnku,
  • pół szklanki oliwy z oliwek,
  • pół szklanki ciepłej wody x 2
  • 300 g mąki,
  • sól
Drożdże kruszymy, dodajemy do nich łyżeczkę cukru, żeby lepiej rosły, zalewamy ciepłą wodą (około pół szklanki).
Mieszamy drożdże z pozostałymi składnikami na gładko, odstawiamy na bok.
W międzyczasie siekamy na drobno czosnek.
Do rozczynu z drożdży wsypujemy mąkę, szczyptę soli, pół szklanki oliwy z oliwek i zagniatamy ciasto. Blaszkę na pizzę wykładamy papierem do pieczenia lub matą silikonową i wykładamy na nie ciasto, ugniatając naoliwionymi rękami na całej powierzchni. Opuszkami palców robimy w cieście zagłębienia. Na ciasto wysypujemy posiekany czosnek i listki rozmarynu, na koniec oprószamy solą (najlepiej gruboziarnistą). Ciasto wkładamy do piekarnika na początku nagrzanego jedynie do temperatury 50 ° - w ten sposób ciasto lekko urośnie. W tej temperaturze pozostawiamy ciasto na jakieś 10 minut, a następnie zwiększamy temperaturę do 180 ° i pieczemy focaccię, aż się ładnie przyrumieni. Przed podaniem skropić oliwą.

źródło: stąd

wtorek, 5 listopada 2013

Dyniowe gnocchi


Kolejna dyniowa propozycja. Tym razem uwielbiane przez moją rodzinę kluski. Wykorzystajcie to, że dynie jeszcze do nabycia i przygotujecie z nich coś pysznego!


Składniki:
  • 0,7 kg ugotowanych  i przeciśniętych przez praskę ziemniaków
  • 0,3 kg upieczonej lub ugotowanej na parze i zmiksowanej dyni 
  • 1 duże jajko
  • ok. 250 g mąki pszennej 
  • 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 50 g startego parmezanu 
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • szczypta soli 
  • szczypta świeżo mielonego pieprzu
Ugotowane, ostudzone i przeciśnięte przez praskę ziemniaki umieścić w misce, dodać przygotowane wcześniej puree z dyni. Wbić jajko, dodać mąkę, ser, sól, pieprz i gałkę muszkatołową. Wyrabiać ciasto. Jeśli będzie zbyt rzadkie należy dosypać mąkę, tak aby powstało elastyczne, nieklejące się do rąk ciasto.
Wyłożyć je na stolnicę oprószoną mąką i rozwałkować bardzo delikatnie na wysokość ok. 1,5 cm.
Wycinać małym kieliszkiem kółeczka  i naciskać delikatnie widelcem, aby stworzyć wzorek.
Zagotować w dużym garnku osoloną wodę i wrzucać gnocchi. Gotować na średnim ogniu, aż zaczną wypływać. Wyławiać łyżką cedzakową i wyjmować na talerze. Polać roztopionym masłem i posypać świeżo startym parmezanem.

Przepis pochodzi z Bo(ro)n Appetit.


poniedziałek, 7 października 2013

Spaghetti siedem smaków


Dziś podaję przepis na jeden z naszych makaronowych hitów. Spaghetti pyszne i błyskawiczne w przygotowaniu, czyli takie, jakie lubię najbardziej. Idealne teraz, gdy pomidory są jeszcze aromatyczne i cudownie pachnące.

 Składniki:
  • 1 biała cebula drobno posiekana
  • 1 ząbek czosnku drobno posiekany
  • 1/2 szkl. oliwy extra vergine
  • po 150 g czarnych i zielonych oliwek
  • 10 kaparów w occie
  • 4 średnie pomidory
  • dużo liści bazylii
  • sól
  • 500 g spaghetti
Cebulę i czosnek podsmażamy na oliwie na złoty kolor. Oliwki pozbawiamy pestek (jeśli mają) i siekamy z kaparami odcedzonymi z octu. Dodajemy do cebuli i czosnku, lekko podsmażamy, a następnie wrzucamy pomidory pokrojone w drobną kostkę. Dodajemy bazylię, dusimy 5-6 minut, solimy do smaku, pamiętając, że sos jest dość słony ze względu na oliwki. Spaghetti gotujemy w dużej ilości osolonej wody, odcedzamy, mieszamy z sosem i podajemy.

Przepis Tessy Capponi-Borawskiej.



poniedziałek, 30 września 2013

Risotto dyniowe


Sezon na dynię w pełni. Można ją nabyć w każdym warzywniaku, więc korzystajmy! Na blogu były już   dyniowe słodkości w postaci tarty, gofrów, muffinków i konfitury, a także zupy: śniadaniowa z lanymi kluskami i curry z mlekiem kokosowym. 
Dziś chciałabym zaprezentować Wam przepis na dyniowe risotto, w cudownym, słonecznym kolorze. Zainspirowałam się przepisem z ksiązki "Gotuj z Oliverem" J. Olivera, ale nieco go przerobiłam. 
Spróbujcie, bo jest wspaniałe!

Składniki:
  • 1 l bulionu warzywnego
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka masła
  • 1 mała cebula, obrana i drobno posiekana
  • 2 łodygi selera naciowego, drobno posiekane
  • 300 g ryżu na risotto
  • 125 ml wytrawnego białego wina
  • 1 kubek pulpy dyniowej*
  •  1/4 łyżeczki cynamonu
  • opcjonalnie ostra papryka
  • sól
  • 1 łyżka mascarpone
  • 1 łyżka masła
  • 1-2 garście świeżo startego parmezanu + blok do tarcia na poszczególne porcje

W rondlu doprowadź do wrzenia bulion, następnie zmniejsz pod ogień. W dużym rondlu rozgrzej oliwę i masło, dodaj cebulę i seler i duś na małym ogniu do miękkości przez około 15 minut. Warzywa nie powinny się przyrumienić. Dodaj ryż i zwiększ płomień. Mieszaj cały czas, żeby ryż i warzywa nie przywarły do dna.
Zdecydowanym ruchem wlej wino, mieszaj do czasu, aż alkohol się wchłonie.
Wlej do rondla z ryżem chochlę bulionu. Gotuj, stale mieszając, aż ryż wchłonie cały płyn, wówczas wlej następną chochlę. Zmniejsz płomień, ryż nie powinien gotować się zbyt szybko, bo stanie się kleisty na zewnątrz i twardy w środku. Dodawaj bulion stopniowo, chochla po chochli, aż ryż wchłonie go całkowicie. Powtarzaj tą czynność około 15 minut.
Do pulpy dyniowej dodaj szczyptę soli, cynamon i ewentualnie ostrą papryczkę (tą przyprawę zwykle muszę pominąć, ze względu na dzieciaki). Następnie dodaj miąższ dyni do risotto. Ciągle mieszając doprowadź powoli do wrzenia i duś do czasu, aż cały płyn się wchłonie. Stopniowo dodawaj bulion chochla po chochli i duś, mieszając, aż ryż się ugotuje. Ziarna powinny zachować kształt, ale zarazem być miękkie, kremowe i nasiąknięte wywarem, a konsystencja risotta nie powinna być zbyt gęsta.
Wyłącz palnik. Dodaj do ryżu mascarpone, masło oraz parmezan i starannie wymieszaj. Spróbuj i ewentualnie dopraw do smaku. Przykryj rondel, żeby risotto odpoczęło przez minutkę.

* Aby przygotować pulpę dyniową należy obrać dynię, pokroić w kostkę i ugotować na parze do miękkości. Następnie  warzywo zblenderować lub potraktować tłuczkiem do ziemniaków.


wtorek, 29 stycznia 2013

Placek z brokułami, pancettą i grogonzolą


I znów propozycja z  "Książki kucharskiej włoskiej Mamy". Tym razem ciasto francuskie w wersji obiadowo-kolacyjnej.

Potrzeba:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 225 g niedużych róż brokułu
  • 100 g pokrojonego w kostkę boczku pancetta (możecie użyć innego, jeśli nie macie)
  • 1 pokrojona w talarki nieduża czerwona cebula
  • 100 g pokrojonej gorgonzoli lub innego sera pleśniowego
  • pieprz
  • podprażone orzeszki piniowe (zastąpiłam ziarnami słonecznika)
Piekarnik rozgrzej do 220 st. C. Ciasto francuskie przełóż do formy do pieczenia i delikatnie natnij na nim linię w odległości 1 cm od krańców ciasta. Brokuły blanszuj przez 4-5 minut w wodzie lub na parze. Następnie odcedź.
Pancettę smaż z  cebulą, cały czas mieszając, do zrumienienia. Następnie dodaj brokuły i dopraw pieprzem. Na ciasto przełóż masę brokułową, pozostawiając nacięte brzegi bez nadzienia. 
Wierzch ciasta posyp grubo gorgonzolą. Placek zapiekaj w rozgrzanym piekarniku przez 25-30 minut do momentu, gdy ciasto urośnie i zrumieni się.



sobota, 23 czerwca 2012

Calzone z salsą pomidorową


Jeśli najdzie Was ochota na pizzę, spróbujecie przygotować ją nieco inaczej. Takie calzone to nie tylko sposób na pyszny obiad czy kolację, ale też ciekawa propozycja na imprezę lub piknik.

Ciasto:
  • 250 g mąki pszennej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/2 szkl. letniej wody
  • 25 ml oliwy
  • 10 g drożdży
  • 1/4 łyżki cukru
Farsz:
  • 3 łyżki sera ricotta
  • 5 plasterków ostrego salami ( grubo posiekanych )
  • 6 pokrojonych suszonych pomidorów w oliwie
  • 1 łyżeczka świeżo posiekanych  liści bazylii
  • oliwa
  • sól
  • świeżo zmielony czarny pieprz
Sos:
  • 1 puszka pomidorów bez skórki
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki posiekanych liści bazylii

Drożdże wymieszaj z wodą, cukrem, solą i oliwą. Połącz z mąką i wyrób elastyczne, miękkie ciasto. Przełóż do oprószonej mąką miski, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ( 1-1,5 godziny ).
Po tym czasie podziel ciasto na części ( z podanych proporcji wychodzą dwa duże pierogi, ja zdecydowałam się na mniejsze, by były wygodne w jedzeniu dla dzieci ). Każdą część rozwałkuj na oprószonym mąką blacie na cienki placek. Placki ułóż na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i pędzelkiem lekko natłuść oliwą.
Pokrój w paski suszone pomidory i salami, ser rozkrusz widelcem.
Na połowie każdego placka, zostawiając ok. 1,5 cm odstęp od brzegu, rozłóż ricottę, salami i suszone pomidory. Skrop oliwą, dopraw solą, pieprzem i posyp bazylią.
Złóż placki na pół, tak by powstał pieróg, a jego brzegi dokładnie posklejaj ze sobą, dociskając widelcem. Calzone włóż do piekarnika nagrzanego do 240 st. C i piecz około 15 minut.

Sos: Na patelni podsmaż posiekany czosnek, dodaj pokrojone w kostkę pomidory, dokładnie wymieszaj i duś bez przykrycia około 15 minut. Na koniec dopraw solą, pieprzem i dodaj bazylię. Ja dodatkowo sos na koniec zmiksowałam.
Gorące calzone podawaj z sosem pomidorowym.

* przepis pochodzi z Palce Lizać 12 czerwca 2012


niedziela, 17 czerwca 2012

Sorbet Peponi...


.. czyli sorbet melonowy. Bez maszyny. Pyszny, orzeźwiający. Jak dla mnie, rewelacja :)
Znaleziony w czerwcowej Kuchni.


Składniki:
  •  1/2 kg miąższu z melona
  • 250 ml soku ze świeżej pomarańczy ( użyłam soku z kartonu )
  • 75 g brązowego cukru
  • 5 listków świeżej bazylii
  • sok z połowy cytryny
  • 75 g cukru pudru
  • 1 szklanka mineralnej niegazowanej wody
  • opcjonalnie owoce do przybrania np. porzeczki, maliny


Za pomocą blendera ręcznego miksujemy miąższ melona z wodą na jednolitą masę. Masę przekładamy  do rondelka i podgrzewamy cały czas mieszając kilka minut, nie doprowadzając do wrzenia. W osobnym garnuszku, na wolnym ogniu, doprowadzamy do wrzenia ciągle mieszając sok z pomarańczy, cytryny oraz brązowy cukier. Kiedy cukier się rozpuści dodajemy cukier puder. Całość przelewamy do rondelka z masą melonową. Cały czas mieszając doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez dwie minuty. Zdejmujemy z ognia, dodajemy posiekaną bazylię, a kiedy wystygnie wkładamy do zamrażalnika. Po godzinie miksujemy masę blenderem. Powtarzamy tę czynność trzykrotnie w dwugodzinnych odstępach.
Sorbet można przybrać owocami.

Jeśli chcemy zajadać sorbet tego samego dnia, warto zabrać się do pracy wczesnym przedpołudniem. Natomiast jeśli przygotowujemy sorbet dzień wcześniej, warto wyjąć go chwilę wcześniej z zamrażalnika i po 10 minutach zmiksować jeszcze raz blenderem.

środa, 29 lutego 2012

Panna Cotta po przejściach

Zaczęło się od tego, że  będąc na ferie u rodziców, postanowiłam zrobić z mamą ten sławny deser. Znalazłyśmy przepis w niezawodnym Atlasie Kulinarnym Świata i wieczorem zabrałyśmy się do dzieła. Niestety zlekceważyłyśmy uwagę o teflonowym rondelku i karmel nam się nieco przypalił. Deser powstał, miał jednak lekko gorzkawy posmak, co dla niektórych degustujących okazało się atutem, bo panna cotta jest bardzo słodka. Dzieciom niestety nie zasmakowało.
Po powrocie do domu zabrałam się do dzieła po raz drugi. Niestety, kiedy deser był już częściowo gotowy, okazało się, że mam zbyt mało żelatyny. Postanowiłam spróbować i mimo wszystko dokończyłam dzieło i wstawiłam do lodówki. Miałam cel, następnego dnia miała odwiedzić mnie koleżanka i chciałam podać coś specjalnego do kawy. Niestety deser się nie ściął. Tak więc ostatecznie podałam francuskie rurki z powidłami. Pyszne i błyskawiczne w przygotowaniu. Nawiasem mówiąc, ciasto francuskie nie raz uratowało mi życie :)
A panna cottę postanowiłam reanimować. Dokupiłam dodatkową porcję żelatyny. Masę zagotowałam w rondelku i ponowne połączyłam ze środkiem żelującym :)
I oto jest!

Jeśli do tej pory nie próbowaliście, powinnyście koniecznie, bo deser sławny i wykwintny, a do tego łatwy w przygotowaniu, a składniki dostępne w każdym spożywczaku!










Składniki:
  • 500 ml śmietany 30 %
  • 150 g cukru
  • 1,5 łyżeczki żelatyny
  • syrop orzechowy ( lub inny )



Śmietankę zagotuj i zdejmij z ognia. W teflonowym rondelku rozpuść cukier i podgrzewaj, aż się skarmelizuje, po czym zdejmij z ognia. Powoli wlewaj do niego śmietankę, cały czas mieszając. Ponownie zagotuj, cały czas mieszając.
Zdejmij z ognia, dodaj rozpuszczoną w odrobinie wody żelatynę i mieszaj, aż żelatyna całkowicie rozpuści się w śmietanie.
Masę przelej do kieliszków lub filiżanek (jeśli chcesz podać ją do góry nogami na talerzyku*). Po wystygnięciu wstaw do lodówki, aby masa stężała.
Podawaj z syropem orzechowym lub innym ulubionym.


* Aby panna cotta wylądowała zgrabnie na talerzyku, należy ja na kilka sekund zanurzyć w gorącej wodzie, następnie na filiżankę nałożyć talerz i szybko odwrócić, a deser wyląduje na spodku







środa, 4 stycznia 2012

Pesto. Klasycznie.





Słońce, które od wczoraj gości na niebie, sprawiło, że mam wreszcie więcej energii. Ruszyłam więc do działania. Przygotowałam pyszny obiad i upiekłam ciasto, o którym już niebawem na blogu, bo wyszło zachwycające! Co powiecie na połączenie daktyli i herbaty earl-grey?








A ów pyszny obiad to pesto z makaronem. Klasyczne. Z bazylią, parmezanem i orzeszkami piniowymi, które mój mąż przywiózł jesienią z Włoch. Zalegały więc kilka miesięcy w szafce, czekając na odpowiedni moment. Jeśli macie problem z kupieniem orzeszków z pinii, możecie je śmiało zastąpić np. orzechami włoskimi, pestkami słonecznika lub dyni.
Przygotowanie pesto zajmie Wam tylko chwilę, o ile dysponujecie blenderem. Ucieranie składników w moździerzu (moje pierwsze pesto kilka lat temu przygotowywałam właśnie w ten sposób) wymaga siły i  czasu nieco więcej.
Pesto jest świetnym dodatkiem nie tylko do makaronu, ale też do zup, mięsa czy ryb. We Włoszech często podawane jest z pieczywem jako przystawka.
Można je przechowywać w zamkniętym słoiku w lodówce około tygodnia lub zamrozić w małych porcjach. Wówczas okres przechowywania wydłuża się do pół roku ( warto na pojemniku umieścić datę umieszczenia dania w zamrażalniku! ).









Składniki:
  • 2/3 szkl. świeżych liści bazylii
  • 6 ząbków czosnku
  • 6 łyżek startego parmezanu
  • 1 niepełna szkl. oliwy
  • 1/3 szkl. orzeszków piniowych

Listki bazylii opłucz i osusz. Czosnek obierz. Ser, olej, orzeszki piniowe, bazylię i czosnek rozetrzyj blenderem na jednolitą masę. Gotowe!


Przepis pochodzi z książki "Kulinarna Toskania. Gotujmy razem" Wydawnictwa Olesiuk




wtorek, 22 listopada 2011

Zapiekane gnocchi z kaszy manny



Jest to jeden z moich pomysłów na kolację dla dzieciaków znudzonych jedzeniem kanapek. Gnocchi przygotowałam już w ciągu dnia, podczas gotowania obiadu, tak że na wieczór były już gotowe do włożenia do piekarnika. Są świetnym pomysłem na ciepłą, pożywną i zdrową kolację.



Składniki:
  • 425 ml wywaru warzywnego
  • 100 g kaszy manny
  • 1 łyżka świeżego tymianku
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 50 g startego parmezanu
  • sól
  • pieprz
  • 50 g masła
  • 2 rozgniecione ząbki czosnku
Wywar zagotować. Dosypać kaszkę i zamieszać. Gotować 3-4 minuty, cały czas mieszając, aż masa stanie się sztywna, tak że będzie trzymać łyżkę. Następnie odstawić i lekko ostudzić.
Do masy dodać tymianek, jajko i połowę parmezanu, doprawić solą i pieprzem.
Masę rozłożyć na desce kuchennej na grubość 1 cm. Zostawić do całkowitego ostygnięcia.
Wystudzoną masę pokroić w kwadraty o boku około 2,5 cm. Resztki ciasta zachować.
Natłuścić foremkę do zapiekania. Resztki ciasta ułożyć na spodzie. Na nich umieścić kwadraty, ulożone tak, by na siebie zachodziły. Posypać parmezanem.
Masło rozpuścić na patelni, dodać czosnek, doprawić świeżo zmielonym pieprzem. Powstałym sosem polać kwadraty i zapiekać 15-20 minut w temp. 220 st. C, aż gnocchi zrobią się złotobrązowe.
Podawać gorące.

Przepis pochodzi z "Kuchni włoskiej" Penny Stephens




środa, 19 października 2011

Emilia Romagna, talerz pełen smaków

talerz lokalnych wędlin




Obiecałam, że oprowadzę Was po Emilia Romagna także kulinarnie. Tak więc dziś prezentuję kilka zdjęć zrobionych przez mojego męża podczas pobytu we Włoszech. Są to jego pierwsze fotki kulinarne, więc wybaczcie niedoskonałość :) Wszystkie robione w lokalnych trattoriach w Piacenzie i Parmie, do których trafiał dzięki znajomemu Włochowi.




makaron z ricottą i pomidorkami koktajlowymi




smażone kiełbaski wieprzowe




risotto ze szparagami




tortellini ze szpinakiem




cielęcina w sosie majonezowo-tuńczykowym z kaparami i anchois




wejście do lokalnej trattorii, tylko dla wtajemniczonych




a na deser lody tiramisu :)




Wyniki konkursu z Piacenzą w tle

Vitello tonnato


Oto nagroda:





A zwycięzcą jest:




Gratulujemy!

sobota, 15 października 2011

Konkurs z Piacenzą w tle



Pytanie jest banalnie proste :) Otóż, jakie danie zostało zaprezentowane na powyższym zdjęciu? Jedyna moja podpowiedź, to miejsce, w którym było ono spałaszanowane, czyli Piacenza we Włoszech. Na Wasze pomysły czekam do jutra, tj. do 16 października 2011, do godziny  18.00! Spośród wszystkich osób, które umieszczą komentarz z propozycją pod tym postem, rozlosujemy paczkę suszonych pomidorów prosto z Italii! Osoby anonimowe proszone są o zamieszczenie maila przy własnym wpisie.



piątek, 14 października 2011

Jesienna Emilia Romagna

Grazzano Visconti






Mam dziś dla Was coś wyjątkowego. Fotorelację z podróży do Emilia Romagna we Włoszech. Zdjęcia robione przez mojego męża. Czasem trochę przekrzywione, czasem na bakier z perspektywą, ale trochę to pewnie wina pośpiechu, w jakim były robione, ponieważ zwiedzanie odbywało się w towarzystwie miejscowego Włocha. A zdjęcia były robione na moje zamówienie :)
Chciałam pokazać Wam kilka ciekawych, godnych zobaczenia miejsc, na które miło spojrzeć w deszczowy jesienny dzień, jakich przed nami pewnie mnóstwo. Ku pokrzepieniu serc!
Na zdjęciach zobaczycie średniowieczne miasteczko Grazzano Visconti , Piacenzę i Parmę. Kilka pocztówek i migawki z codziennego życia włoskiej ulicy.
Jutro zapraszam na konkurs związany z tą podróżą! Do wygrania paczka suszonych pomidorów prosto z Italii!
A niebawem postaram się umieścić na blogu kilka zdjęć potraw, jakimi można się w tamtym regionie uraczyć.







Grazzano Visconti

Grazzano Visconti

Grazzano Visconti

Grazzano Visconti

Grazzano Visconti

Parma

Parma

Parma

Piacenza

Piacenza

Piacenza

Piacenza

Piacenza

Piacenza

Piacenza