Pokazywanie postów oznaczonych etykietą botwinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą botwinka. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 maja 2012

Chłodnik, czyli coś na upał







Długi weekend majowy upływa nam bardzo leniwie. Pogoda dopisała w dwustu procentach. Udało nam się wszystkim razem spotkać u rodziców, pogrillować, pojeździć rowerami i nawet ruszyć wspólnie na trzy samochody na pierwszy objazd Kaszub w tym sezonie. Słowem, lepiej być nie może.

Tyle, że w taki upał trzeba znaleźć jakiś sposób by się nieco ochłodzić. Co niektórzy zajadają lody. Ja natomiast proponuję pyszny chłodnik zamiast gorącego obiadu. Grillować będziemy wieczorem :)



Składniki: 

400 g jogurtu (u mnie grecki) lub 200 g jogurtu i 200 g kefiru  
pęczek botwinki  
łyżka soku z cytryny  
pół łyżeczki cukru  
1 świeży ogórek  
pół pęczka szczypiorku 
kilka rzodkiewek 
garść kiełków ( u mnie rzodkiewki )  
maggi
sól

  • Botwinkę opłukać, pokroić dość drobno, wrzucić do rondelka, zalać 3/4 szkl. wrzątku, zakwasić sokiem z cytryny, posłodzić i gotować ok. 5-8 minut na małym ogniu. Odstawić do wystygnięcia. Do garnka wlać jogurt i roztrzepać. Dodać do niego posiekany szczypiorek. Ogórka obrać i pokroić w kostkę lub półplasterki. Rzodkiewki pokroić w zapałki. Dorzucić do jogurtu. Następnie wlać do garnka ugotowaną botwinkę i wymieszać. Doprawić do smaku solą i maggi. Przykryć i wstawić do lodówki na co najmniej godzinę, aby zupa się schłodziła i przegryzła ( Im dłużej postoi, tym jest lepsza, dlatego warto dać jej nawet kilka godzin! ). Przed podaniem posypać kiełkami. Smacznego!







piątek, 3 czerwca 2011

Quiche. Ze szparagami, botwinką i ricottą.





Jeszcze trochę i pożegnamy szparagi. Poeksperymentowałam więc trochę i powstało ciasto z nadzieniem szparowo-botwinkowym. Bardzo delikatne w smaku i niezwykle sycące.






Spód zrobiłam według przepisu na Quiche ze szpinakiem i mozarellą:

250 g mąki (użyłam typu 550), 100 g masła, 1 jajko, 3-4 łyżki lodowatej wody

Na nadzienie potrzeba:
  • 6 szparagów (3 białe i 3 zielone)
  • pół pęczka botwinki
  • 250 g ricotty
  • 4 jajka
  • sól
  • piepr80 g sera chedar
Z podanych powyżej składników zagnieść ciasto i włożyć je na 1 h do lodówki.
Szparagi obrać (zielonych nie trzeba), pokroić w 2-3 centymetrowe kawałki i obgotować około 10 minut w osolonej i posłodzonej wodzie. Botwinkę ( również całe liście!) posiekać na 1-2 centymetrowe kawałki i obgotować w osolonej i skropionej cytryną wodzie.
Wyjąć ciasto z lodówki i po rozwałkowaniu lub pokrojeniu ostrym nożem na plastry wyłożyć nim formę do tarty (jeśli nie jest silikonowa, należy wyłożyć ją papierem do pieczenia). Na wierzchu ciasta ułożyć papier do pieczenia i wysypać fasolę lub groch, aby na cieście nie zrobiły się pęcherze. Wstawić na 15 minut do piekarnika nagrzanego na 180 st. C. Ciasto wyjąć z piekarnika, zdjąć papier z fasolą. Na wierzch ciasta wyłożyć szparagi i botwinkę. Jaja wymieszać ze ricottąą, doprawić solą i pieprzem. Mieszaninę jajeczno-serową wylać na warzywa. Na wierzchu posypać serem startym na tarce o grubych oczkach. Zapiekać w piekarniku około 20-30 minut. 




środa, 18 maja 2011

Botwinka - zupa na wiosnę




Na wczorajszy obiad miał być chłodnik litewski, którym o tej porze roku często się zajadamy. Aura za oknem nie była jednak zbyt sprzyjająca, więc postanowiłam zrobić coś na rozgrzewkę. Trzeba było jednak wykorzystać botwinkę, która zaczynała więdnąć w lodówce.
W poniedziałek koleżanka zamówiła w naszym uczelnianym bufecie botwinkę na obiad i ku mojemu zdziwieniu dostała  gorącą zupę, a ja spodziewałam się ujrzeć chłodnik.
Tak więc wczoraj postanowiłam poeksperymentować i stworzyć coś na kształt tej zupy, którą widziałam w pracy.
Wyszło pysznie!

Składniki:
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  • liść laurowy
  • kilka ziaren ziela angielskiegi
  • kilka ziaren czarnego pieprzu
  • pęczek botwinki
  • pół pęczka koperku, drobno posiekanego
  • sok z cytryny
  • 2-3 ugotowane ziemniaki pokrojone w kostkę
  • sól
  • pieprz
  • szczypta cukru
  • gęsta śmietana (nie w wersji wegańskiej)
  • jaja ugotowane na twardo (nie w wersji wegańskiej)
Marchew, pietruszkę i seler umyć, obrać i pokroić w kostkę. Wrzucić do garnka, zalać wodą (1 litr), dodać ziele angielskie, ziarna pieprzu, liść laurowy, sól i pieprz świeżo zmielony. Gotować pod przykryciem około 30-40 minut. Botwinkę umyć, pokroić ( zarówno buraczki, jak i łodygi oraz część liści). Wrzucić do rondelka, zalać niewielką ilością wody. Doprawić solą, cukrem i sokiem z cytryny. Gotować około 10 minut. Gdy bulion będzie gotowy, wrzucamy do niego ziemniaki, ugotowaną botwinkę i koperek. Wszystko razem zagotować. Ewentualnie doprawić do smaku.
Podawać z jajkem na twardo i kleksem gęstej śmietany.

środa, 9 czerwca 2010

różowa bomba witaminowa, czyli chłodnik litewski







Świetny na takie upalne dni, a przy tym zdrowy. Nie ma to, jak pochrupać sobie świeże warzywa :)


składniki:
400 g jogurtu (u mnie grecki) lub 200 g jogurtu i 200 g kefiru
pęczek botwinki
łyżka soku z cytryny
pół łyżeczki cukru
1 świeży ogórek
pół pęczka koperku i szczypiorku
maggi
sól
ewentualnie jaja na twardo


Botwinkę opłukać, pokroić dość drobno, wrzucić do rondelka, zalać 3/4 szkl. wrzątku, zakwasić sokiem z cytryny, posłodzić i gotować ok. 5-8 minut na małym ogniu. Odstawić do wystygnięcia. Do garnka wlać jogurt i roztrzepać. Dodać do niego posiekany koperek i szczypiorek. Ogórka obrać i pokroić w kostkę lub półplasterki. Dorzucić do jogurtu. Następnie wlać do garnka ugotowaną botwinkę i wymieszać. Doprawić do smaku solą i maggi. Ewentualnie dorzucić pokrojone w kostkę jaja. Przykryć i wstawić do lodówki na co najmniej godzinę, aby zupa się schłodziła i przegryzła. Smacznego!