Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascarpone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascarpone. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 sierpnia 2014

Sezonowa tarta na kruchym spodzie


Mam coś dzisiaj dla Was na osłodę z powodu kończących się wakacji. Pyszna tarta na kruchym spodzie, wypełniona kremem z białej czekolady i mascarpone. A na wierzchu ulubione owoce sezonowe. I wcale się przy niej nie napracujecie :)
Przepis dostałam od znajomej. Dzięki, Karolina!


Składniki:
  • 120 g masła
  • szczypta soli
  • 1 żółtko
  • 30 ml mleka
  • 170 g mąki pszennej lub orkiszowej
  • tłuszcz do formy
  • 1 tabliczka białej czekolady (100 g)
  • 1 opakowanie mascarpone (250 g)
  • 250 g sezonowych owoców (truskawki, maliny, borówki, porzeczki, itp.)
Z podanych składników zagnieść ciasto. Przełożyć do wysmarowanej tłuszczem formy i włożyć do lodówki, aby ciasto się schłodziło (gdy się spieszę lub nie chce mi się czekać, wkładam na 10-15 minut do zamrażalnika). Piec 20 minut w 180 st. C. Zostawić do ostygnięcia.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, zestawić z ognia i wymieszać z mascarpone. Powstałą masą wyłożyć spód tarty. Na wierzch wyłożyć owoce i delikatnie wdusić je w krem.



piątek, 15 lutego 2013

Walentynkowy deser



Deser ten powstał wczoraj właściwie trochę przez przypadek i pod wpływem chwili. W lodówce zalegał zapas białek po karnawałowych wypiekach, a na babkę makową na białkach ochoty nie miałam. Postanowiłam więc dać sobie jeszcze jedną szansę i spróbować upiec bezę. Udało się. Pierwszy raz w życiu! 
W lodówce znajdowało się jeszcze opakowanie mascarpone, serka, do którego mam ogromną słabość :)
Nie minęło nawet pięć minut, a na blacie w kuchni stały gotowe desery.

A oto przepis na nie:

Bezowy deser z kremem pomarańczowym (na 5 porcji)

Składniki:
  • 250 g mascarpone
  • 150 g jogurtu naturalnego
  • kilka łyżeczek cukru (w zależności od upodobań do słodkości)
  • 1 pomarańcze
  • opakowanie bez ( ja użyłam bezy upieczonej własnoręcznie)
Mascarpone wymieszać dokładnie z jogurtem, cukrem i skórką startą z pomarańczy. Pomarańcze obrać i podzielić na kawałki. Na spodzie szklanek ułożyć warstwę bez, na niej poukładać owoce i na wierzchu krem pomarańczowy. Deser można podać od razu lub schłodzić w lodówce kilka godzin.




niedziela, 16 września 2012

Tiramisu bez jajek


Tiramisu należy do moich ulubionych deserów. Dziś chciałam Wam go zaprezentować w wersji bez jajecznej, dla tych, którzy nie chcą, bądź też nie mogą surowych jaj jeść. 
Przygotowanie zajmie Wam jakieś 15-20 minut, ale musicie przygotować go wcześniej, by zdążył się schłodzić w lodówce.



Składniki:
  • paczka biszkoptów
  • filiżanka mocnego espresso
  • kakao
  • 250 g mascarpone
  • 1 opakowanie śmietany 30 %
  • łyżka amaretto*
  • 5 łyżek cukru ( u mnie brązowy, jeśli nie lubicie, gdy Wam coś chrzęści między zębami, użyjcie cukru pudru)
Amaretto wymieszać z kawą. Śmietanę ubić na sztywno, dodać mascarpone i cukier i ponownie wymieszać. W szklankach lub pucharkach układać kolejno: biszkopty namoczone w espresso, krem ze śmietany i mascarpone i kakao ( najlepiej przesiewać je przez niewielkie sitko ), powtórzyć 2-3 razy, w zależności od wysokości pucharków. Wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny.

*Gdy nie mam w domu amaretto, dodaję do kawy kilka kropli olejku migdałowego.



wtorek, 28 sierpnia 2012

Tort czekoladowy z nutellą dla początkujących


Specjalistką od tortowych wypieków jest w naszej rodzinie Maddy, ale tak się ostatnio złożyło, że byłam zmuszona samodzielnie przygotować coś specjalnego na drugie urodziny mojej młodszej córeczki. Chciałam, żeby tort jej zasmakował i udało się w stu procentach! Smakował wszystkim. I małym i dużym. 

Jak to zwykle w mojej kuchni bywa, nie jest to nic pracochłonnego. Moja główna zasada, którą staram kierować się w kuchni, to smacznie i szybko ;)


A więc najpierw ciasto. Nie piekłam biszkoptu, choć jeśli macie ochotę, proszę bardzo.
Wybrałam ciasto na oleju i upiekłam je wieczorem, dzień przed imprezą.


Kolej na krem. Wymieszałam łyżką opakowanie mascarpone (250 g) ze 100 g nutellii. 

Potrzebujecie jeszcze trochę wody wymieszanej z sokiem z cytryny do zwilżenia ciasta i dżem. Ja użyłam jagodowego.

Teraz podzielcie ciasto na trzy płaty. Ułóżcie jeden na talerzu, skropcie wodą z sokiem cytrynowym i posmarujcie dżemem. Nałóżcie na niego drugi płat, wysmarujcie go kremem i przykryjcie ostatnim płatem. Posmarujcie wierzch i boki ciasta resztą kremu, ewentualne zostawcie trochę na ozdobienie tortu. Boki możecie obsypać wiórkami czekoladowymi, płatkami migdałów lub kolorową, cukrową posypką. Przydadzą się też pisaki cukiernicze i drażetki czekoladowe.
To już wszystko. Prawda, że proste?


sobota, 30 czerwca 2012

Serniczki na zimno z mascarpone


Mam dziś dla Was pyszny, delikatny i prosty w wykonaniu deser. Sernik na zimno w wersji mini. Do jego przygotowania wykorzystałam silikonowe foremki do muffinków, dzięki czemu powstało 12 gotowych mini-deserków.

Składniki:
  • 1 galaretka truskawkowa (lub inna dowolna)
  • 250 g serka mascarpone

Galaretkę przygotować według instrukcji na opakowaniu. Przestudzić. Do każdej foremki wlać 2 łyżki galaretki i wstawić do lodówki. Do pozostałej galaretki dodać mascarpone i dokładnie wymieszać (można mikserem). Gdy galaretka w foremkach zastygnie, wlać do nich masę serową i wstawić do lodówki. Poczekać, aż stężeje. Przekładać na talerzyki do góry dnem i podawać!


niedziela, 22 stycznia 2012

11 kobiet w kuchni i muszle z warzywami i mozzarellą w sosie pomidrowym




10 grudnia minionego roku miałam okazję uczestniczyć  w bardzo fajnym spotkaniu. Zostałam zaproszona na urodziny (nieważne które ;) ) do koleżanki. Nie było to jednak zwyczajne przyjęcie urodzinowe. W spotkaniu uczestniczyły tylko dziewczyny. Była więc siostra, szwagierki i koleżanki z różnych etapów życia. 
Było wino wszelakie i wspólne gotowanie. Razem siekałyśmy, kroiłyśmy, mieszałyśmy, dusiłyśmy i zapiekałyśmy. A na końcu, zajadałyśmy te pyszności :) Na deser miało być jeszcze wspólne pieczenie pierniczków ( ciasto czekało już w lodówce ), wybrałyśmy jednak leniwe, kanapowe pogawędki z lampką wina w dłoni i muzyką w tle.
W tym spotkaniu najistotniejsze było to, że większość z Nas nie znała się wcześniej.  A gdyby ktoś obserwował Nas z boku, pomyślałby zapewne, że znamy się od lat. Kuchenny stół zbliża :)




nadziewanie muszelek farszem


już prawie wszystkie muszle gotowe!

2 warstwy makaronu (na spodzie sos pomidrowy)

uwaga! zapiekamy!

jeszcze tylko 5 minut i ...




Gotowe! Zajadamy!


A oto szanowna Jubilatka :) Olka, WSZYSTKEGO NAJLEPSZEGO!





 Składniki, 4 porcje (u nas było tego znacznie więcej!):
• 14 muszli makaronowych
• 1/2 czerwonej papryki
• 1/2 żółtej papryki
• 1 cm plaster cebuli
• 1/2 cukinii
• 1 kulka białej mozzarelli
• 100 g sera koziego w roladce lub sera feta (użyłyśmy fety)
• 2 pełne łyżki mascarpone

• oliwa extra vergine
• sól, świeżo zmielony czarny pieprz, suszone oregano
• 5 pomidorków koktajlowych (pominęłyśmy)

Sos pomidorowy:
• 1 puszka pomidorów, pokrojonych i bez skórek (pelati)
• 1 szklanka (250 ml) sosu pomidorowego (przecieru, passaty)
• 1 łyżeczka suszonego oregano
• sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
• 1 łyżka oliwy extra vergine

Przygotowanie: 

Warzywa pokroić na mniejsze kawałeczki. Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić warzywa, doprawić solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem oraz 1 łyżeczką suszonego oregano. Dusić na małym ogniu, aż warzywa zmiękną. Zestawić z ognia, trochę schłodzić i  wymieszać z mozzarellą pokrojoną w kostkę, serem kozim lub fetą oraz mascarpone.
Przygotować sos pomidorowy: wszystkie składniki umieścić w rondelku i gotować na małym ogniu przez około 1/2 godziny aż sos zgęstnieje.
Makaron ugotować al dente (około 13 minut) w osolonej wodzie z dodatkiem łyżeczki oliwy. Odcedzić, dodać łyżeczkę oliwy extra vergine i delikatnie wymieszać, odstawić.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Sos pomidorowy wlać do naczynia żaroodpornego. Ugotowane muszle nadziać farszem i włożyć w sos pomidorowy, obłożyć połówkami pomidorków koktajlowych i skropić oliwą extra vergine. Piec przez 25 minut.


Przepis znaleziony na blogu Kwestia Smaku. Nieco przez nas zmodyfikowany :)

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Malinowe tiramisu II






Znalazłam w głębinach mojego zamrażalnika małe opakowanie malin. Szczerze mówiąc, to przechowywałam je na jakąś specjalną okazję. Okazja nadarzyła się się wczoraj. Odwiedzili nas dawno niewidziani przyjaciele. Na dodatek koleżanka była świeżo po urodzinach, więc przygotowałam ekspresowe tiramisu malinowe.  






Malinowe tiramisu robiłam już latem, ale według innego przepisu i powiem Wam, że to jest o niebo lepsze! Wprost rozpływa się w ustach! Polecam, choć o świeżych malinach możemy teraz jedynie pomażyć, to te mrożone nadają się doskonale.







Przepis znalazłam w książce "30 minut w kuchni" Jamiego Olivera.

Podaję z moimi modyfikacjami:

  • 3 pomarańcze
  • 1 łyżka whiskey
  • 100 g podłużnych biszkoptów
  • 250 g mascarpone
  • 200 g śmietany 30 %
  • 2 czubate łyżki brązowego cukru
  • 1 cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
  • pojemniczek malin (ok. 150 g)
  • trochę gorzkiej czekolady do starcia



Wyciśnij sok z pomarańczy, dodaj whiskey i wymieszaj. Wlej do naczynia, w którym zamierzasz szykować deser.  Na dnie naczynia poukładaj warstwę biszkoptów. W misce ubij śmietanę, dodaj mascarpone, cukier brązowy i waniliowy i wymieszaj. Wyłóż warstwę serowo-śmietanową na ciastkach, posyp malinami i wiórkami czekolady. Włóż do lodówki, aby deser się schłodził, a składniki połączyły.
Po wyjęciu z lodówki można tiramisu posypać przez sitko odrobiną cukru pudru.






niedziela, 23 października 2011

Tarta figowa z mascarpone



Moja miłość do świeżych fig zaczęła się kilka lat temu w Chorwacji. Byliśmy na wakacjach z mężem i córeczką. Był to okres dojrzewania fig. Przy każdym domu w wiosce, w której się znaleźliśmy rosły figowe drzewa. Drzewka te rosły też dziko przy drodze. Pamiętam też suszące się na podwórkach owoce. Leżały wszędzie. Na daszkach szop, starych stołach, rozłożonych drewnianych płytach i blatach. Szkoda, że nie utrwaliłam tego aparatem...
Suszone figi można też było kupić wszędzie. Wystarczyło tylko zapukać do najbliższego domostwa i dostawało się reklamówkę pysznych, suszonych na słońcu owoców.
Tak więc każdy wieczorny spacer kończył się zawsze przy drzewku figowym, a my objadaliśmy się tymi pysznymi, słodkimi jak miód owocami.
Zna ktoś może zasady teleportacji? Bo ja chcę figi prosto z drzewa...



A dziś miała być tarta figowa z ricottą. Mąż został wysłany z kartką na zakupy, bo do większego miasta jechał, gdzie świeże figi można dostać. I ricottę też. I figi przywiózł, ale zamiast ricotty mascarpone, bo tej pierwszej nie znalazł. Mascarpone kocham, więc się bardzo nie pogniewałam i spróbowałam przepis z Palce Lizać 35 (39) nieco przeinaczyć.
Jak dla mnie, niebo w gębie. Spróbujcie. Rozpłyniecie się z zachwytu...


Podaję przepis z moimi modyfikacjami.

Składniki na ciasto:
  • 150 g mąki
  • 75 g masła z lodówki
  • około 2 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli
Składniki na farsz:
  • 6 fig
  • 100 g cukru (użyłam trzcinowego)
  • 600 ml wody
  • 250 g mascarpone
  • 3 żółtka
  • cukier waniliowy
  • 3 łyżki płynnego miodu
Przygotuj ciasto: na stolnicę przesiej mąkę, dodaj sól i masło i posiekaj tak, by powstały drobne okruchy. Kiedy składniki będą już miały konsystencję mokrego piasku, zrób dołek, wlej wodę i wyrabiaj ciasto, aż powstanie jednolita masa. Zawiń w folię i wstaw do lodówki na 20-30 minut.
Schłodzone ciasto rozwałkuj i dokładnie wypełnij nim formę. Na ciasto nałóż pergamin, a na wierzch wysyp fasolę lub groch, dzięki czemu spód nie wyrośnie. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na 10 minut. Następnie usuń pergamin z fasolą i piecz jeszcze 5 minut.

Przygotuj farsz: do rondla wrzuć figi, wsyp połowę cukru, wlej wodę, doprowadź do wrzenia. Gotuj na małym ogniu 10 minut. Uważaj, by figi się nie rozpadły! Następnie je odcedź, ostudź i przekrój na pół.
Do mascarpone dodaj żółtka, resztę cukru, cukier waniliowy, 2 łyżki miodu i starannie wymieszaj.
Masę serową przełóż na podpieczone ciasto i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na około 15-20 minut. Upieczoną tartę wyjmij z piekarnika, ułóż na wierzchu połówki fig i polej pozostałym miodem.


piątek, 9 września 2011

Muffiny z mascarpone i malinami




Wspaniałe muffiny! Nie za słodkie, z pysznym nadzieniem z mascarpone. Przepis znalazłam tutaj. W oryginale występowały z czereśniami. Niestety z podanych składników wychodzi tylko 8 sztuk, tak więc, żeby wyszło 12, należy zwiększyć ilość składników o połowę.


Składniki na 8 sztuk: 

suche:

  • 1 szklanka mąki
  • 1/3 szklanki cukru (dałam brązowy)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
mokre:

  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1/3 szklanki mleka (u mnie sojowe)
dodatkowo:

  • maliny (po 3 na muffina)
  • serek mascarpone

W jednej misce mieszamy składniki suche, w drugiej mokre i następnie łączymy ze sobą. Piekarnik nagrzewamy do 180 st C. Foremki napełniamy do 1/3 wysokości, dodajemy na środek po 1/2 łyżeczki mascarpone, przykrywamy masą do 2/3 wysokości i układamy maliny. Pieczemy ok 25 minut.









poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Orzechowe parfait




Deser ten wynalazłam w Kulinarnym Atlasie Świata. Pochodzi z Włoch. Jeśli zmozimy go odpowiednio długo, otrzymamy pyszne, delikatne lody. Trochę jak kogel-mogel wzbogacony o smak orzechów. Deser idealny na słodką rozpustę.







Składniki (na 4 kokilki):
  • 25 dkg mascarpone
  • 10 dkg cukru pudru (zamieniłam na trzcinowy)
  • 10 dkg prażonych posiekanych orzechów (u mnie włoskie)
  • 2 jajka

Utrzyj żółtka z cukrem. Dodaj mascarpone. Białka ubij na sztywną pianę, ostrożnie połącz z masą. Dodaj orzechy, przełóż do miseczek. Włóż przynajmniej na godzinę do zamrażalnika ( u mnie 3 godziny).
Podawaj z biszkoptami.




poniedziałek, 11 lipca 2011

Malinowe tiramisu ( bez jaj )





Odwiedzili nas wczoraj wyjątkowi goście. Z tej okazji powstał wspaniały, włoski deser, tym razem w wydaniu letnim, owocowym. Pyszny, dzięki  dodaniu malin nie za słodki. I oczywiście szybki w przygotowaniu, jak to zwykle u mnie, bo można  go zrobić w 20 minut. Należy jednak dodać czas na schłodzenie, dlatego też warto przygotować go kilka godzin przed przybyciem gości.
Można go przygotować w jednym, dużym naczyniu, jak u mnie lub w pucharkach.


Składniki (dla 6 osób):
  • 1 i 1/3 szkl. śmietanki 30 %
  • 2 łyżki cukru ( u mnie trzcinowy )
  • 500 g mascarpone
  • 2 szkl. dowolnego kompotu owocowego (użyłam bobofruta malinowo-jabłkowego)
  • 600 g malin (mogą być mrożone)
  • 26 podłużnych biszkoptów (użyłam okrągłych, nie wiem ile :) )
  • tarta czekolada do posypania (u mnie kakao)

Serek mascarpone ubij z cukrem. Osobno ubij schłodzoną śmietankę. Delikatnie połącz ubitą śmietankę z mascarpone. Biszkopty maczaj w kompocie i układaj warstwami -  warstwa kremu, warstwa biszkoptów i warstwa malin. Zakończ kremem i wstaw do lodówki, aby deser się schłodził.
Przed podaniem posyp czekoladą lub kakao.


Przepis z "Palce lizać. Extra" nr 1.





Posted by Picasa

wtorek, 21 czerwca 2011

Lody truskawkowe (bez maszyny)




Powstawały akurat, gdy panował u nas straszny upał. W związku z czym, zważyła mi się śmietana. Biegłam więc pędem do sklepu po kolejną kremówkę, ponieważ żółtka i białka już czekały ubite. Całe szczęście podręczny sklepik jest w domu obok.

A lody pyszne! Nie za słodkie i z moim ulubinym serem na dodatek. Podsmażenie truskawek na maśle   sprawia, że są niezwykle aromatyczne. Warto się zmobilizować i je ukręcić.

Przepis pochodzi z magazynu Lawendowy Dom.


składniki:
  • 2 duże jaja
  • 12 dkg cukru pudru
  • 300 ml śmietany kremówki 36 %
  • 150 g świeżych truskawek
  • masło do podsmażenia
  • 100 g mascarpone
Białka ubić na sztywno, dodać połowę cukru i dalej ubijać do otrzymania lśniącej masy. W drugiej misce utrzeć żółtka z resztą cukru. W trzeciej misce ubić na sztywno śmietanę. Truskawki pokrojone w ćwiartki podsmażyć na maśle. Ostudzić i wymieszać z masą powstałą z żółtek, białek, kremówki i mascarpone. Masę przełożyć do pojemnika, przykryć folią. Mrozić około 5 godzin. Wyjąć z zamrażalnika 10 minut przed podaniem, aby lody dały się formować. Pyszne!


Przypominamy o lawendowym konkursie. Macie czas do końca czerwca!


poniedziałek, 13 czerwca 2011

Pasta pomidorowa z tuńczykiem, szpinakiem i mascarpone





Składniki:
  • oliwa
  • 2-3 ząbki czosnku
  • kilka gałązek świeżej bazylii
  • 1/2 l przecieru pomidorowego lub 2 puszki pomidorów
  • sól
  • pieprz
  • 2 garście świeżego szpinaku
  • kawałek masła
  • puszka tuńczyka w oleju
  • trochę octu balsamicznego
  • mascarpone (można zastąpić ricottą)

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić posiekane ząbki czosnku i łodygi bazylii i przyrumienić je. Dodać koncentrat pomidorowy lub pomidory z puszki. W przypadku dodania całych pomidorów przygotowanie będzie trwało nieco dłużej, trzeba je bowiem dusić około 30 minut na małym ogniu i następnie rozgnieść je łyżką. Jeśli dodajesz koncentrat, wystarczy że zabulgocze i możesz już przystąpić do kolejnych kroków. Następnie dodaj szpinak i duś na małym ogniu około 5 minut. Na koniec dorzuć odsączonego tuńczyka, masło i ocet balsamiczny. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Wymieszaj. Podawaj z makaronem al dente i serem mascarpone.

sobota, 28 maja 2011

Tarta truskawkowa z mascarpone




Odwiedzili nas dziś rzadko widywani znajomi. Niestety odległość i małe dzieci nie sprzyjają częstym kontaktom, ale nadchodzi sezon letni, więc mam nadzieję, że znów uda nam się spotkać i mile spędzić czas, tak jak dzisiaj.
Z tej okazji powstała tarta. Pyszna i nieskomplikowana. Na zdjęciach tylko kawałek, bo nie chciałam biegać z aparatem przy gościach, a ciasto było spożywane bezpośrednio po przygotowaniu. Kawałek się ostał, więc obfotografowałam i oto jest :)




Składniki:
  • 250 g mąki
  • szczypta soli
  • 125 g miękkiego masła
  • 75 g cukru brązowego
  • 1 jajko
  • 250 g mascarpone
  • 3 łyżeczki cukru brązowego
  • truskawki pokrojone w plasterki

Na stolnicy wymieszać mąkę z solą. Pośrodku zrobić wgłebienie. Dodać masło, cukier i jajko. Wymieszać składniki końcami palców zgarniając partiami mąkę ku środkowi; uważać, by cukier nie mieszał się bezpośrednio z żółtkiem. Nie zagniatać. Wyłożyć ciastem formę do tarty i nakłuć widelcem w wielu miejscach. Jeśli używamy kamionkowej, należy wysmarować ją masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia. Przy użyciu formy silikonowej, takie zabiegi są zbędne. Ciasto w foremce włożyć do zamrażalnika na 15 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do 180 st. C. Po wyjęciu z zamrażalnika, piec około 15 minut ( z termoobiegiem - bez trochę dłużej ). Wyjąć, ostudzić. Ciasto można upiec dzień wcześniej, wówczas przygotowanie deseru przed nadejściem gości zajmie zaledwie chwilkę.
Przed podaniem na ciasto nałożyć warstwę mascarpone wymieszanego z 3 łyżeczkami cukru. Na wierzch wyłożyć truskawki. Smacznego!


Przepis na ciasto pochodzi z książki "Wykwintne ciasta i desery na polskim stole" Wydawnictwa Twój Styl.






czwartek, 26 maja 2011

Tartaletki orkiszowe z truskawkami na Dzień Matki






Sezon truskawkowy czas zacząć. Na Dzień Matki. I imieniny Filipa.

nadzienie:


1/2 szklanki soku malinowego
90 g  truskawek
½ łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka cukru



na ciasto:

75 g mąki pszennej białej
75 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki cukru
½ opakowania cukru waniliowego
szczypta soli
70 g mascarpone
4 łyżki mleka
3 łyżki oleju słonecznikowego


Sok z cukrem zagotować, zmniejszyć ogień do minimum, dodać rozprowadzoną w 2 łyżkach zimnej wody mąkę ziemniaczaną, wymieszać. Powstanie rodzaj kiślu. Wrzucić pokrojone w plastry truskawki, zamieszać, i gotować ok. 4 min. na małym ogniu. Zdjąć z ognia i zostawić do ostygnięcia. Przygotować ciasto. Wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, cukrem, cukrem waniliowym i solą. Dodać mascarpone, mleko, olej i zagnieść ciasto. Gdyby ciasto się kleiło, dosypać odrobinę mąki – tak by było elastyczne i gładkie. Piekarnik rozgrzać do 180°C, blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Podzielić ciasto na 8 części i uformować kulki. Rozwałkować je na placuszki średnicy ok. 10 cm. Nałożyć farsz na środek każdego placka, zawinąć krawędzie i skleić je. Przełożyć tartaletki na blachę, zachowując między nimi 4-5 cm odległości i piec przez 15 minut (z termoobiegiem), aż ciasto nabierze złotego koloru.


Przepis z Lawendowego Domu...od kuchni. Nieco zmodyfikowany.